Wirus zaraził kandydatów
N i e efektowne konwencje, wzajemna krytyka czy propozycje programowe mogą zdecydować o wyniku wyborów prezydenckich, lecz to, jak poradzimy sobie z koronawirusem.
Niegdysiejszy brytyjski premier pytany przez dziennikarza, co jest najważniejsze w polityce, miał powiedzieć „events” – czyli nieoczekiwane wydarzenia. To, co widzimy w ostatnich dniach, jest najlepszym potwierdzeniem tej maksymy. Nikt nie mógł przewidzieć, że finał wyborczego „czwórboju” będzie rozwijać się w cieniu zagrożenia epidemią koronawirusa.
Jak wczoraj w Sejmie relacjonował minister zdrowia Łukasz Szumowski, pierwsze wzmianki o zagrożeniu w Chinach pojawiły się 9 stycznia. Dopiero trzy tygodnie później WHO poinformowała o stanie zagrożenia dla zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. Od tego momentu wszystkie kampanijne plany i strategie musiały zacząć na poważnie uwzględniać dodatkowy czynnik w postaci koronawirusa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.