Onkologia nie zasługuje na palec
W ilcze prawo opozycji – krytykować. A rząd nie powinien się obrażać. Z punktu widzenia pacjentów to dobrze, że temat leczenia onkologicznego trafił na pierwsze strony gazet. I nawet okoliczności wywołania rządu do odpowiedzi specjalnie nie szokują (poza środkowym palcem poseł Lichockiej) – opozycja sprytnie wykorzystała temat 2 mld zł dotacji, jaka miała trafić do publicznej telewizji. Położenie na szali wsparcia finansowego dla rządowego medium versus pomoc chorym na raka – zapędziła obóz władzy do narożnika. Od kilku dni mamy festiwal wystąpień polityków PiS, którzy muszą się tłumaczyć, że nie są wielbłądami. Uspokajają, przedstawiają wyliczenia, słupki – to ma przekonać opinię publiczną, że w zakresie onkologii jeszcze nigdy nie było tak dobrze. Czy to prawda?
Na wczorajszej konferencji Łukasz Szumowski, minister zdrowia, podkreślał po raz kolejny, że tylko w tym roku na sfinansowanie terapii onkologicznych resort zdrowia i NFZ wyda ponad 11 mld zł. W tej chwili już ponad 30 tys. pacjentów korzysta z terapii lekowych. Jeszcze kilka lat temu wprowadzanie innowacyjnych metod leczenia było bardzo mocno ograniczone. Było to bezpośrednio związane z sytuacją gospodarczą. Obecnemu rządowi sprzyjała dobra koniunktura – więcej pieniędzy w budżecie NFZ pozwala na finansowanie kolejnych leków. Tylko w ostatnim czasie m.in. pacjenci z drobnokomórkowym rakiem płuc czy kobiety chorujące na raka piersi otrzymali leki, o które od dawna walczyli. Nie zmienia to faktu, że kolejka leków i terapii czekających na wpisanie na listy refundacyjne jest wciąż za długa. Z raportu Uczelni Łazarskiego (z połowy 2019 r.) wynika, że na najnowsze, jeszcze nierefundowane, leki onkologiczne należałoby wydać ok. 1 mld zł rocznie.
Rząd chwiali się również powstaniem Narodowej Strategii Onkologicznej. Jest to pierwszy taki dokument w Polsce. Na efekty, jakie ma przynieść, trzeba będzie jednak poczekać dekadę, bo plan zmian jest rozpisany do 2030 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.