Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kopertowe to normalne razy dwa

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Prawo i Sprawiedliwość było gotowe wydać na wybory korespondencyjne prawie 700 mln zł

fot. Krystian Maj/Forum

Z raportu NIK kierowanej przez Mariana Banasia wynika, że to KPRM i sam Mateusz Morawiecki wzięli na siebie odpowiedzialność za próbę organizacji wyborów korespondencyjnych

DGP zapoznał się z treścią raportu pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli, datowanego na 23 kwietnia br., dotyczącego przygotowań do zeszłorocznych wyborów prezydenckich. Finalna wersja dokumentu ma być przedstawiona 18 maja, niemniej ustalenia kontrolerów już docierają do opinii publicznej. Onet przytaczał już m.in. opisywane przez NIK wątpliwości prawne, jakie towarzyszyły wydaniu przez premiera decyzji z 16 kwietnia ub.r., na mocy których Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych miały przygotować się do wyborów korespondencyjnych (po uprzednim zawarciu umów z właściwymi ministrami, do czego nigdy nie doszło).

Z dokumentu dowiedzieć się można także o kosztach, jakie wiązały się z forsowanymi przez PiS wyborami w wersji korespondencyjnej. NIK ustaliła, że 21 kwietnia minister aktywów państwowych Jacek Sasin poprosił Ministerstwo Finansów (MF) o wskazanie źródła pokrycia wydatków na przygotowanie elekcji. Jednocześnie poinformował, że Poczta Polska określiła wstępnie szacunki kosztów na ponad 698 mln zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.