Tresowanie tłustych kotów
Kaczyński nie zarządza już ideami i frakcjami, lecz oligarchami i ich dworami. Musi teraz sprostać rosnącym ambicjom działaczy, bo nie ma innego pomysłu na trzymanie partii w ryzach
Pod koniec marca „Wiadomości” TVP niespodziewanie uderzają w szefa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. Zarzucają mu, że z tarczy branżowej, którą zarządza PFR, pomoc dostali sutenerzy. W kręgach PiS pojawia się plotka, że atak tuby propagandowej władzy autoryzował sam Jarosław Kaczyński. Miało to być pośrednie uderzenie w Mateusza Morawieckiego, by ten nie poczuł się zbyt mocno.
Wkrótce po emisji materiału do lidera PiS zaczynają docierać partyjni działacze i współpracownicy. Prezentują prezesowi tweety i wpisy fejsbukowe polityków obozu rządzącego, ale też dziennikarzy. Chcą pokazać prezesowi, kto stanął w obronie Borysa, a kto nie. W ten sposób lider PiS mógł się przekonać, jak wygląda aktualny stan walki w jego partii i jak jest to odbierane na zewnątrz. Zobaczył, kto broni, kto jest atakowany, lecz także kto atakuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.