Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przesunąć mandaty? Nie tym razem

27 października 2022
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Choć zasada równości wyborów coraz bardziej się wypacza, PiS nie jest zainteresowany korektami. Tak jak wcześniej zainteresowana nie była PO

Państwowa Komisja Wyborcza (PKW), na bazie aktualnych danych ludnościowych, dokonała wyliczenia normy przedstawicielskiej, mówiącej o tym, ile mandatów powinno być przydzielanych w poszczególnych okręgach wyborczych. Wszystko po to, by koszt uzyskania mandatu był względnie podobny w każdym z okręgów. Z zestawienia PKW wynika, że norma przedstawicielska jest wypaczona w aż 21 na 41 okręgów sejmowych. W 11 należałoby odjąć po jednym mandacie, w 9 dodać po jednym, a w okręgu Warszawa II dodać 2 mandaty. Z kolei w przypadku okręgów senackich PKW stwierdza, że w województwach małopolskim i mazowieckim liczba wybieranych senatorów jest zbyt niska, a w województwie śląskim zbyt wysoka. Wnioski z analiz PKW przesłała już do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Zapytaliśmy ekspertów, jak na podział mandatów wpłynęłyby zmiany sygnalizowane przez PKW. - Gdyby za punkt wyjścia wziąć wyniki wyborów z 2019 r., to równowaga rządzący-opozycja zmieniłaby się o trzy mandaty - mówi Jarosław Flis, socjolog polityki. - Tyle straciłby PiS na rzecz KO, dodatkowo SLD uszczknęłoby jeden mandat PSL. Lecz ostateczny efekt nie jest wcale tak jednoznaczny, bo na wynik wyborów wpływa wiele zmiennych, a przede wszystkim liczba partii, które przekroczą próg - dodaje ekspert.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.