Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Polityczne gry wokół prezesa UODO

27 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wyłonienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych to dla koalicji wyzwanie. Jest silna potrzeba, by instytucję tę zmienić i przywrócić jej niezależny charakter. Dotychczasowy prezes, Jan Nowak, dał się poznać jako osoba będąca do politycznej dyspozycji poprzedniego obozu rządzącego.

Wybór nowego prezesa był więc dla koalicji szansą na łatwy zysk zarówno polityczny, jak i wizerunkowy. Widoków na to drugie o mało nie pogrzebał marszałek Hołownia – wyznaczył bowiem jedynie pięć dni na zgłoszenie kandydatów. Ponieważ tych nie było (albo ci, których wskazywano w kuluarach, nie chcieli się zgodzić), marszałek przełożył termin zgłoszeń. Później zrobił to jeszcze dwa razy. Od parlamentarzystów praktycznie do samego końca nie sposób było się dowiedzieć, kogo zamierzają wystawić pod głosowanie Sejmu. W międzyczasie fundacja Panoptykon zaczęła naciskać na organizację otwartej debaty, w której mieliby wziąć udział ubiegający się o urząd.

W międzyczasie niepewności nie wytrzymała Polska 2050, jej poparcie otrzymał Andrzej Rybus-Tołłoczko. Podpisy pod petycją do polityków o wystawienie Mirosława Gumularza zaczął z kolei zbierać dr Maciej Kawecki, prezes instytutu im. Lema. Deklaracje poparcia złożył Krzysztof Gawkowski, wicepremier z ramienia Lewicy. Konrada Komarnickiego poparł PSL. Tymczasem swojego kandydata zgłosił też klub Prawa i Sprawiedliwości – został nim Jakub Groszkowski, który od roku pełni funkcję zastępcy prezesa UODO. Aby ubiegać się o tę funkcję, pod kandydaturą potrzeba podpisów co najmniej 35 posłów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.