Ostatni bastion
Niezłomny stróż prawa i sprawiedliwości posiadywał w fotelu i nabierał sił do nowej bitwy o Polskę, Europę, świat współczesny. Kiedy poczuł, że nabrał, podszedł do tajnego sejfu
Przy drzwiach, Tych Drzwiach, tuptali i denerwowali się dwaj politycy. Nie ma potrzeby, by ich rozszyfrowywać, wystarczy, kiedy powiemy, że byli to M-1 i M-2. A może dwaj inni? W końcu tę historię opowie nam ktoś trzeci, zaś narratorzy są, wiadomo, jak ludzie: nie można im wierzyć.
O, jest i trzeci! (Ale inny niż ten trzeci z akapitu wyżej; wychodzi na to, że opowie nam wszystko jakiś jeszcze inny. A niech tam, życie jest skomplikowane). Machając resztkami bujnej czupryny, Kuzyn wodza podszedł do kolegów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.