Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Rzeczpospolita wielu stołków

30 listopada 2023
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Tylko w ostatnim roku premier Mateusz Morawiecki i jego ministrowie powołali kilkudziesięciu dyrektorów i prezesów w podległych sobie instytucjach. Wśród rekordzistów jest Piotr Gliński

Przyjrzeliśmy się obsadzaniu podległych resortom stanowisk w ostatnich miesiącach. Na pierwszy plan wysuwa się szef Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który wskazał dyrektorów m.in. w Narodowym Instytucie Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”, Instytucie Adama Mickiewicza, Narodowym Instytucie Muzeów, Narodowym Instytucie Muzyki i Tańca, Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, Narodowym Instytucie Konserwacji Zabytków czy Instytucie Dziedzictwa Solidarności. W wielu podmiotach dyrektor ma zapewnioną kilkuletnią kadencję, którą skrócić można tylko w szczególnych sytuacjach.

W przypadku niektórych instytucji doszło wręcz do zabetonowania status quo. Z taką sytuacją mamy do czynienia w stworzonym przez rząd Zjednoczonej Prawicy Instytucie Rozwoju Języka Polskiego im. Maksymiliana Kolbego. Pod koniec grudnia 2022 r. minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powołał do kierowania nim prof. Jacka Gołębiowskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Chwilę przed październikowymi wyborami parlamentarnymi – za pomocą wrzutki do nowelizacji Karty nauczyciela – z ustawy o IRJP wykreślono fragment o uprawnieniu ministra do odwołania szefa instytutu „w każdym czasie”. W obecnym stanie prawnym może to zrobić tylko w sytuacji, gdy dyrektor złoży rezygnację lub zostanie prawomocnie skazany.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.