Niepewne dni budżetu
W tym tygodniu Andrzej Duda musi zdecydować, czy złożyć podpis pod ustawą budżetową, czy skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Ten drugi wariant oznacza realne problemy dla rządzących.
Po pierwsze, jest wysoce prawdopodobne, że władze będą chciały nowelizować budżet w trakcie roku, podobnie jak zrobił to w ostatnim roku urzędowania gabinet Morawieckiego. A jak przyznaje nasz rządowy rozmówca, projektu ustawy budżetowej nowelizować nie można. Po drugie, brak ustawy budżetowej – a tak będzie do czasu wydania rozstrzygnięcia przez TK lub stwierdzenia jej niekonstytucyjności – zdaniem naszych rozmówców na długi czas zablokuje możliwość wdrożenia np. 20-proc. podwyżek dla budżetówki.
Na razie trwa swoista gra nerwów między Pałacem Prezydenckim a kancelarią premiera. Dobra informacja dla rządu jest taka, że Andrzej Duda z oczywistych względów (złożenie ustawy na jego biurko w konstytucyjnym terminie) sam wykluczył możliwość skrócenia kadencji Sejmu. ©℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.