Czarne chmury nad wyborami prezydenckimi
Nieuznawanie orzeczeń Sądu Najwyższego przez Państwową Komisję Wyborczą wywołuje obawy o przebieg przyszłorocznej elekcji prezydenta
Poniedziałkowa decyzja PKW o odroczeniu obrad w sprawie przyjęcia sprawozdania wyborczego Prawa i Sprawiedliwości otworzyła puszkę Pandory. Zdaniem większości członków komisji z podjęciem decyzji o wykonaniu orzeczenia Sądu Najwyższego należy poczekać do czasu przeprowadzenia reformy ustawy o SN. Gdyby PKW chciała być konsekwentna w tym stanowisku, powodowałoby to spory problem przy organizacji wyborów prezydenta RP.
– W związku z wyborami zachodzi konieczność wydania kilkudziesięciu uchwał dotyczących przeprowadzenia wyborów, na które służy możliwość skargi do Sądu Najwyższego. Jeśli pójdziemy tą drogą (niewykonywania orzeczeń SN – red.), to faktycznie możemy powiedzieć, że zawieszamy działalność PKW. Konstytucyjna zasada mówi wprost, że istnieje prawo do sądu. Natomiast takim ruchem będziemy musieli uznać, że uchwały PKW są nie tylko ostateczne, lecz także prawomocne – wskazywał podczas posiedzenia przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.