Serafin nie załatwi deszczu pieniędzy
P rzerobione już na setki memów prezydenckie „wyrażam zgodę” ostatecznie zamyka spekulacje na temat polskiego kandydata do Komisji Europejskiej. Rząd i prezydent wyjątkowo jedno głośnie wsparli Piotra Serafina, o którego potencjalnej kandydaturze pisaliśmy w DGP jako pierwsi. Nie tylko świadczy to o jego sile i bezspornych kompetencjach, lecz także jest dobrym sygnałem dla Brukseli. Choć wsparcie dla kandydatów spoza własnego obozu politycznego w Unii Europejskiej nie jest rzadkością, nad Wisłą to wciąż niestety ewenement.
Kiedy pisaliśmy o Serafinie, europejska karuzela nazwisk dopiero ruszała, a sytuację dla niektórych państw dodatkowo komplikował wymóg przedstawienia dwojga chętnych: mężczyzny i kobiety. Choć rząd zdecydował się publicznie zaprezentować wyłącznie Serafina, to z uzyskaniem jednej z pożądanych tek nie powinno być problemu choćby z uwagi na rolę Donalda Tuska w negocjacjach w sprawie obsady najważniejszych stanowisk, w tym w sprawie reelekcji Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej. Miesiąc temu jednak celowaliśmy w tekę ds. rozszerzenia lub – jak twierdziły niektóre źródła – energetyki. Dziś szef rządu publicznie deklaruje, że gramy o budżet jako jeden z najistotniejszych działów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.