Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Przepaska na oczy - Polska bez wiary w przyszłość

27 sierpnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Z estaw rozmaitych dotyczących Ukraińców działań i zapowiedzi prezydenta niekoniecznie trzeba przyjmować jako sprzedaż wiązaną. Można też, jak na przykład ja, zgadzać się z zaanonsowaną inicjatywą prawnego zakazania w Polsce symboliki banderowskiej, i jednocześnie oceniać krytycznie weto wobec ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Między innymi dlatego, że pierwsze będzie działaniem broniącym polskiej wrażliwości historycznej przed czymś, co – jeśli czynione świadomie – trudno odebrać inaczej niż jako naigrywanie się na terytorium Polski z polskich ofiar ludobójstwa. Natomiast drugie ma być teoretycznie przeciwdziałaniem rzekomemu uprzywilejowaniu Ukraińców wobec Polaków, które jednak jest w ogromnym stopniu mitem.

Choć jednak poszczególne elementy tego zespołu spraw można, jak napisałem, oceniać różnie, to w całości są one elementem dynamiki, zmierzającej w kierunku bardzo złym.

Dynamika ta, mówiąc najprościej, wiedzie ku przebudowie tożsamości Polaków w stronę narodu postrzegającego się jako wieczna – i kiedyś, i teraz – ofiara krzywd i niesprawiedliwości, wyrządzanych mu przez obcych. Jako wieczny obiekt dominacji. Takie myślenie, takie odczuwanie świata zawsze istniało w Polsce, było jednak równoważone przez rozmaite inne czynniki. Był to polski romantyzm w jego politycznej wersji, niekoniecznie zawsze najlepiej służący interesowi kraju, ale niosący zarazem potencjał otwarcia na tych obcych, którzy podzielają z nami pewne minimum założeń. Były efekty polskiego sukcesu gospodarczego, nawarstwiające się od lat 90., sprzyjające bardziej, generalnie, przychylnemu spojrzeniu na otaczający świat. Realistyczne poczucie zagrożenia przez Rosję również wzmagało tendencje ku szerokiemu szukaniu sojuszników, a więc i do jakiegoś rodzaju otwartości na ich wrażliwość.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.