Zdrowie kuleje u kandydatów na prezydenta
Choć ani Rafał Trzaskowski, ani Karol Nawrocki nie orientują się w zawiłościach systemu ochrony zdrowia, ten drugi lepiej operuje danymi na temat kolejek
Piątkowa debata jeden na jeden pokazała, że temat ochrony zdrowia jest dla obu kandydatów na prezydenta trudny. Pytanie Karola Nawrockiego o zdrowie Rafała Trzaskowskiego i nadzieja, że będzie ono dobre także po debacie, mogło zabrzmieć złowrogo, jednak to pomyłki Trzaskowskiego, a ściślej jego sztabowców, przesądziły o tym, że wielu wyborców lepiej odebrało Nawrockiego.
– Wiele mówi pan o psychiatrii dzieci i młodzieży, a czy wie pan, że w Warszawie na wizytę u psychiatry dziecięcego czeka się 1,5 roku, a w przychodni przy ul. Szlenkierów terminy są na lipiec 2030 r.? Jak pan zadba o zdrowie Polaków, skoro nie jest pan w stanie zadbać o zdrowie warszawiaków? – pytał Nawrocki. Trzaskowski odparł, że jeszcze zanim Nawrocki usłyszał o kryzysie zdrowia psychicznego, zorganizował sieć poradni i stypendia dla lekarzy wybierających specjalizację z psychiatrii dzieci i młodzieży. – A poradę telefoniczną można uzyskać bardzo szybko, nawet jeszcze tego samego dnia albo kolejnego. I właśnie o to chodzi, żeby najpierw uzyskać taką poradę, a potem móc się leczyć – przekonywał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.