Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Trzeba wykorzystać potencjał zgromadzony w nas, seniorach

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

ROZMOWA

KAMILA WRONOWSKA:

JÓZEF OLEKSY*:

Tak. To oznacza, że zwycięża myślenie o tym, że potencjał zgromadzony w doświadczeniu seniorów trzeba przyciągać, a nie odpychać. To prawidłowe rozumowanie. Przecież obaj z Leszkiem Millerem byliśmy szefami tej partii, premierami. I właściwie nie wiadomo, z jakiego powodu partia rodzima miałaby nie chcieć korzystać z tego doświadczenia.

W 2005 r., kiedy skreślano mnie z listy wyborczej.

Rozmawialiśmy. A potem dostałem list.

Że chce rozszerzać platformę lewicową, że chce przyciągać dawnych działaczy. Że chce to zacząć od skorygowania decyzji z przeszłości. Powiedział, że chciałby, żebym wziął udział w tej konwencji, na co przystałem. Bo przecież nie wyzbyłem się swoich poglądów. I nie byłem w konflikcie z partią jako całością.

Sam przecież odszedłem z partii rozczarowany...

Presja medialna przede wszystkim. Histeria, którą rozpętaliście na bazie jednej prywatnej rozmowy.

Oczywiście, że mieli. Wielu kolegów miało. Niebezzasadne. Ja swoją winę uznałem w tym incydencie. Złożyłem legitymację, bo byłem rozczarowany reakcją partii. To był lincz.

Będę się zastanawiał.

Też zamierzam zabrać głos.

Najważniejszy, czyli możliwości odradzania wizerunku i skuteczności działania lewicy.

Ja nie ulegam takim odruchom.

Nie widzę w tym większego sensu. Kwaśniewski musiałby wyjaśnić, w czym widzi lewicowość Andrzeja Olechowskiego. To jest dość duże przekłamanie. Olechowski, tylko dlatego, że jest kolegą Kwaśniewskiego, miałby się nagle stać przedstawicielem centrolewicy? Przecież on jest człowiekiem prawicy! I to chrześcijańskiej.

, były premier, szef SLD w latach 2004 - 2005

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.