Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Do końca tygodnia TVP ma mieć nowego prezesa

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wybór nowego zarządu telewizji publicznej może nastąpić już jutro - ustalił DGP.

Szef "Wiadomości" TVP Jacek Karnowski, dyrektor teatru w Rzeszowie Przemysław Tejkowski i p.o. dyrektor biura zarządu TVP, a wcześniej pracownik SKOK-ów Romuald Orzeł. Co łączy te trzy nazwiska? Według naszych informacji to dzisiaj najpoważniejsi kandydaci na fotel prezesa telewizji publicznej.

Choć do rozstrzygnięcia konkursu pozostały już niemal godziny, wciąż nie wiadomo, który z nich wygra. To zdecyduje się w ostatniej chwili. Orzeł już zaprezentował się przed komisją konkursową. Tejkowski i Karnowski staną przed nią dziś. Karnowski miał się zjawić na przesłuchaniu w poniedziałek. Nie przyszedł. - Byłem chory, nie było mnie w pracy - tłumaczy. Nie chce komentować ani swojego startu w konkursie, ani swoich szans. A te są spore. Wśród jego zalet wymienia się to, że jest znanym dziennikarzem, który ma za sobą pracę w BBC.

O nazwiskach Orła i Tejkowskiego dyskutuje się od kilku tygodni. Najmniej znany jest ten ostatni. Z wykształcenia aktor, obecnie kieruje Teatrem im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Jak pisała lokalna prasa, posadę otrzymał dzięki poparciu PiS. Dla tej partii przygotowywał reklamówkę w ostatniej samorządowej kampanii wyborczej. Jak mówi się nieoficjalnie, Tejkowskiego wspiera jeden z ważniejszych polityków PiS, Joachim Brudziński. - Jestem zaledwie magistrem, więc jaki ze mnie promotor - wykręca się żartem szef zarządu głównego PiS. Na pytanie, czy zna się z Tejkowskim, odpowiada krótko: - Znam, ale nie przepadam.

Według ustaleń z lewicą to właśnie osobie wskazanej przez PiS ma przypaść stanowisko prezesa.

Oprócz tych trzech faworytów w konkursie na miejsca w zarządzie TVP bierze udział jeszcze 25 osób. A wśród nich tak znane postaci, jak Małgorzata Raczyńska, była dyrektor TVP 1, bliska znajoma rodziny Jarosława i Lecha Kaczyńskich, oraz Jarosław Grzelak, były dyrektor Agencji Informacji TVP. Jednak ich szanse na miejsca w zarządzie są niewielkie.

Zarząd będzie liczyć cztery osoby. Dwa miejsca przypadną PiS, dwa lewicy. Tę ostatnią będzie zapewne reprezentował Włodzimierz Ławniczak, uważany za człowieka byłego prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego. Ławniczak jest obecnie doradcą zarządu telewizji publicznej. Oprócz niego duże szanse ma Paweł Paluch. To z kolei zaufany człowiek Tomasza Borysiuka, członka KRRiT. Paluch jest dziś prokurentem spółki oraz kieruje biurem marketingu i biurem programowym TVP.

Kiedy zakończy się konkurs? Przesłuchania kandydatów kończą się dziś. - Wyboru dokonamy prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu, najpóźniej na początku przyszłego - mówi Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej TVP. O nazwiskach mówić nie chce. TVP zdecydowała, że nie będzie ujawniać, kto kandyduje.

Ale choć nowego zarządu jeszcze nie ma, w TVP nikt nie czeka ze zmianami. Stanowisko stracił właśnie szef Agencji Produkcji Telewizyjnej Marek Pasiuta. APT to jeden z największych merytorycznych działów telewizji publicznej, który zajmuje się produkcją programów. Jego miejsce ma zająć osoba związana z lewicą.

Anna Nalewajk

Barbara Sowa

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.