Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Ekspert pilnie poszukiwany

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Hazardowa komisja śledcza zwróci się o pomoc do organizacji pozarządowych. Chce, by ekspertami komisji były osoby wskazane przez Fundację Batorego i Transparency International Polska.

To sytuacja bez precedensu w krótkiej historii polskich komisji śledczych. Zawsze wybór ekspertów był kolejnym polem politycznej rywalizacji.

Teraz ma być inaczej. Na pomysł zaproszenia do współpracy organizacji pozarządowych wpadła Beata Kempa z PiS. Jej zdaniem daje to gwarancje pełnej niezależności powołanych ekspertów. - Przez wiele lat swojej działalności ci ludzie udowodni swoje niepodważalne kompetencje w tej sprawie - przekonuje Kempa.

Tym przekonała szefa komisji Mirosława Sekułę, który już wstępnie rozmawiał z kierownictwem obu organizacji. Oficjalne pisma ma wysłać w tej sprawie na początku tygodnia. - Jako szef NIK współpracowałem z Fundacją Batorego i TI Polska. To środowiska, które są mi bliskie - zapewnia polityk Platformy.

Jednak obie te organizacje do propozycji komisji podchodzą z rezerwą. - Traktujemy to bardzo poważnie. Dlatego w najbliższy wtorek zbierze się w tej sprawie nasz zarząd i to on podejmie decyzję o ewentualnej współpracy. Do tego czasu nie chcę się w tej sprawie wypowiadać - mówi nam Grażyna Kopińska, szefowa programu "Stop korupcji" Fundacji Batorego. To ona jest wymieniana przez członków komisji jako jeden z potencjalnych ekspertów. - Obserwuję ją od dłuższego czasu. Myślę, że jako ekspert byłaby nie do zastąpienia - mówi nam anonimowo jeden z sejmowych śledczych.

Zdaniem naszego rozmówcy dobrze byłoby też, gdyby fundacja wysłała do Sejmu osoby pracujące nad zeszłorocznym raportem dotyczącym lobbingu w Polsce. - Myślę, że dzięki takiej wiedzy ekspert mógłby w czasie przesłuchania pomóc nam określić, czy sytuacja opisywana przez danego świadka jest lobbingiem, a jeśli tak, to czy nielegalnym - wyjaśnia członek hazardowej komisji śledczej.

Jednak zdaniem szefowej TI Polska Anny Urbańskiej odpowiedź na takie pytanie bywa często bardzo trudna. - Obawiam się, że komisja chciałaby przesunąć ciężar odpowiedzialności za wyjaśnienie tej sprawy na ekspertów. A to chyba nie jest dobry pomysł - podkreśla Urbańska. TI również nie podjęło jeszcze decyzji, czy zaangażować się w prace komisji. Na razie czeka na opinię swojej centrali z Berlina. - Komisja składa się z przedstawicieli partii. Biorąc udział w jej pracach, możemy więc być postrzegani politycznie, a nam tego nie wolno - argumentuje Urbańska.

Problem komisji polega na tym, że potrzebować będzie nie tylko ekspertów od korupcji, ale także ekonomistów znających się na hazardzie. A tych w organizacjach pozarządowych nie znajdzie. Właściwym adresem są uczelnie ekonomiczne. - Mamy ekspertów z różnych dziedzin i w każdej możemy pomóc - zapewnia rzecznik Szkoły Głównej Handlowej Tomasz Rusek. Na razie jednak komisja nie zwracała się o pomoc do SGH. Więcej - wcale nie zamierza. - Liczę na to, że każdy z posłów przedstawi swoją listę tego typu ekspertów - zapowiada przewodniczący Sekuła.

zapoznawali się z 14-stronicowym raportem dotyczącym przebiegu procesu legislacyjnego ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych. Oto najważniejsze nowelizacje:

●  - rozszerza się ustawowy katalog gier o wideoloterię, grę telebingo i gry na automatach o niskich wygranych; określa się warunki podmiotowe podjęcia działalności w zakresie nowo wprowadzonych gier; określa się procedury uzyskania zezwolenia na ich prowadzenie; ustala się zasady opodatkowania gier; nowe gry objęto systemem kontroli i nadzoru; zmianie ulegają limity lokalizacyjne.

●  - parlament uznał, że wpływy z dopłat do automatów będą przeznaczone także na promowanie i wspieranie przez Instytut Sztuki Filmowej twórczości filmowej i innej działalności w dziedzinie kinematografii.

●  - nowelizacja powołuje do życia Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej oraz Fundusz Promocji Kultury, które mają być zasilane z dopłat.

●  - podwyższa się zryczałtowaną stawkę podatku od gier na automatach o niskich wygranych ze 125 euro do 180 euro miesięcznie od jednego automatu.

Marcin Graczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.