Najlepsze będą prawybory
W 2005 r. kandydatów lewicy na prezydenta było dwóch: Włodzimierz Cimoszewicz i Marek Borowski. Dziś obaj nie chcą startować. Dlaczego?
ROZMOWA
Cimoszewicz, przyjmując ofertę Donalda Tuska ubiegania się o stanowisko w Radzie Europy, przeszedł w stan spoczynku, jeśli chodzi o politykę krajową. Kandydatem na prezydenta powinien być ten, kto chce być kandydatem. Rozmawialiśmy o tym z Cimoszewiczem ponad rok temu. Ale on nie podjął tego wyzwania. Borowski jest w innej sytuacji. SdPl praktycznie się zmarginalizowała. A żeby być kandydatem w wyborach, trzeba mieć za sobą silne struktury.
Szkoda, że SLD odstąpił od zapowiadanych prawyborów. To był świetny pomysł. To by pozwoliło na otwarcie się Sojuszu, włączenie do gry innych środowisk lewicowych. Ale pewnie skończy się tym, że kierownictwo SLD wskaże kandydata. Wiem, że Jerzy Szmajdziński coraz bardziej deklaruje gotowość do startu, być może są też inni. Dlatego uważam, że najlepszym sposobem byłyby prawybory.
A Aleksander Kwaśniewski mówi, że Szmajdziński byłby najlepszy. Zobaczymy, jak będzie. Dziś pozycja Napieralskiego jest słabsza niż parę miesięcy temu. Być może dlatego, że nie wykonał ruchów, które zapowiadał, o otwarciu się na inne środowiska. To jest jego słabość, czyli takie patrzenie w krótkich terminach. A lewica musi dziś spoglądać daleko. I musi być otwarta.
Jeśli jest jeden dominujący gracz, to na nim spoczywa obowiązek inicjatywy otwarcia i przewodzenia w tym otwarciu. To on ma zapraszać, a nie czekać, aż inni zapukają do drzwi.
Zobaczymy, czy Olechowski będzie kandydował. Ale patrząc na sondaże Cimoszewicza, widać, że jest zapotrzebowanie na mocnego lewicowego kandydata. Dlatego lewica powinna go wystawić, jeśli chce funkcjonować na scenie politycznej.
Dlatego uważam, że najlepsze byłyby prawybory, w których mogliby stanąć wszyscy, którzy chcą. Także kandydaci spoza SLD. One powinny wykazać, kto jest najbardziej popularny i kto zagwarantuje największą mobilizację całej lewicy. Z tą zasadą, że na końcu wszyscy popieramy jednego.
@RY1@i02/2009/214/i02.2009.214.000.005b.101.jpg@RY2@
Marek Balicki
Michał Rozbicki
*, były minister zdrowia, dziś poseł niezrzeszony
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu