Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd ma już priorytety na czas naszej prezydencji

27 czerwca 2018

Rząd szykuje się do walki o korzystny dla Polski kształt nowego unijnego budżetu. Kulminacja tej batalii przypadnie akurat w czasie naszej prezydencji w Unii Europejskiej w drugiej połowie 2011 roku.

Rząd ma już priorytety na czas polskiej prezydencji: polityka bezpieczeństwa i obrony, bezpieczeństwo energetyczne i klimatyczne Unii oraz wzmocnienie polityki sąsiedzkiej, szczególnie polityki wschodniej i stosunków UE - Ukraina.

Teraz rząd układa precyzyjny kalendarz przygotowań. Uroczyste otwarcie prezydencji ma nastąpić w Warszawie. Premier ma gościć cały skład Komisji Europejskiej. Niewykluczone, że polskie władze zorganizują nawet nieformalny szczyt UE w Polsce, na który przyjechaliby wszyscy unijni przywódcy.

Na wrzesień i październik 2011 roku planowane są niemal codzienne spotkania na różnych szczeblach i w różnych miastach Polski, m.in. w Gdańsku, Toruniu czy Rzeszowie. Rząd szkoli grupę 1200 urzędników i dyplomatów, którzy będą odpowiedzialni za przygotowanie i przebieg polskiego przewodnictwa. Na przygotowania ma zostać wydane do 2011 roku 430 mln zł. Szykowana jest duża akcja promocyjna Polski, która wykroczy poza granice UE. Specjalne kampanie szykowane są w ważniejszych miastach świata, m.in. w Moskwie, Kijowie, Pekinie i Tokio.

Polskie pięć minut w Unii nastąpi w samym środku dyskusji o nowym unijnym budżecie. Projekt dokumentu o finansowaniu UE w latach 2014 - 2020 ma być przedstawiony na początku 2011 roku. A już 1 lipca to my przejmiemy przewodnictwo UE.

Polski cel numer jeden to utrzymać pozycję kraju otrzymującego z Unii najwięcej ze wszystkich. - Polityka spójności powinna być równie ważna w przyszłej perspektywie finansowej, jak jest teraz. A my musimy pokazywać, że dobrze te fundusze wykorzystujemy - mówi szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz.

W obecnym unijnym budżecie mamy do 2013 roku dostać z Brukseli 64 miliardy euro. Na ile liczymy z następnego? Tego rząd na razie nie chce mówić. W Brukseli pojawiają się głosy, by obciąć pieniądze na politykę rolną czy fundusze spójności, na czym straciłyby kraje takie jak Polska. - Na pewno będzie zgoda sił politycznych, by zabiegać o jak najwięcej dla Polski, i wydaje mi się, że w Europie nie znajdzie się realna większość za zmniejszeniem budżetu - mówi Paweł Kowal, europoseł PiS.

Czy plan prezydencji uda się zrealizować? - Wielokrotnie już tak było, że priorytety poszczególnych prezydencji wywracały się na skutek jakichś wydarzeń politycznych. Przykładem obecna prezydencja szwedzka, która miała własne cele, a okazało się, że musi się zająć kwestią nadzoru finansowego i traktatu lizbońskiego - mówi minister Dowgielewicz. Kłopoty mogą być też w krajowej polityce. Choć PO i PiS wspólnie deklarują, że wybory w 2011 roku nie zakłócą przygotowań do prezydencji i jej przebiegu.

pozostało do historycznego objęcia przez Polskę przewodnictwa w Unii Europejskiej

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.