To krok w dobrą stronę
Grzegorz Schetyna powołał w klubie parlamentarnym zespół ds. szybkiego reagowania, który ma dbać o spójny medialny przekaz, a z drugiej strony zająć się wygłuszaniem wewnętrznych sporów. To poprawi wizerunek PO?
ROZMOWA
MARCIN GRACZYK:
WOJCIECH JABŁOŃSKI*:
O wizerunek partii czy klubu nie powinni dbać politycy, tylko wynajęci zewnętrzni fachowcy. Na pewno jest to jednak krok w nie najgorszą stronę, bo można uznać, że w Platformie w końcu powstaje coś, co może być zalążkiem zespołu antykryzysowego.
Zobaczymy. Teraz afera goni aferę. Kolejna, a taka na pewno prędzej czy później się wydarzy, będzie sprawdzianem dla tego zespołu. Prawdopodobnie jednak bez pomocy prawdziwych fachowców i tak nie dadzą sobie rady. Jedno co dobre to to, że dostrzeżono pewien problem: Platforma w sytuacji kryzysowej faktycznie nie mówi jednym głosem.
Szczerze mówiąc, nie bardzo. Do tej pory Platforma w sytuacjach kryzysowych się kompromitowała. Ta cała ich różnorodność, którą się tak chwalili, w kryzysie jest słabością.
Partia musi mieć jasny i klarowny przekaz, PO go nie ma. Zamiast tego realizuje koncepcje od Sasa do lasa. Gowin jest dla katolików, Palikot dla liberałów. To się sprawdza tylko częściowo, bo w momencie kryzysu Platforma jest bezsilna. To co w czasach pokoju jest dobre, nie sprawdza się na wojnie.
*dr Wojciech Jabłoński - politolog z UW, specjalista od wizerunku politycznego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu