Nowy szef komisji finansów szuka cięć
Paweł Arndt zamierza listownie wezwać Kancelarię Prezydenta do oszczędzania
Nowym szefem sejmowej komisji finansów został wczoraj Paweł Arndt. Przed politykiem PO stoi bardzo trudne zadanie: komisja rozpoczyna prace nad przyszłorocznym budżetem i chce znaleźć dodatkowe miliony złotych oszczędności. Jak to zrobi? Posłowie chcą ciąć między innymi wydatki Kancelarii Prezydenta.
Arndt już raz kierował komisją finansów w czasach rządów AWS, wtedy jako jej szef musiał się mierzyć z dziurą Bauca, teraz ma jednak o wiele trudniejsze zadanie. W czasach ogólnoświatowego kryzysu komisja finansów z całą pewnością jest jednym z najważniejszych gremiów polskiego parlamentu. Posłowie nie mogą zmienić zaplanowanego przez rząd 52-mld deficytu. Wolno im jednak w rządowym projekcie dokonać przesunięć i z tego prawa skwapliwie zamierzają skorzystać. Jak mówią, będą szukać dużych oszczędności.
Politycy koalicji już zapowiadają, że cięcia mają dotyczyć przede wszystkim tak zwanych świętych krów, czyli tych instytucji, które same określają swoje budżety. Chodzi między innymi o Kancelarię Prezydenta, kancelarie Sejmu i Senatu, Państwową Inspekcję Pracy, Najwyższą Izbę Kontroli czy Instytut Pamięci Narodowej.
Komisja finansów i jej nowy szef cięć mogliby dokonać samodzielnie, bez pytania o zgodę zainteresowanych. Arndt chce jednak działać inaczej i wyśle do wszystkich tych instytucji list z prośbą o dobrowolne ograniczenie budżetów. Równocześnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni komisja przejrzy ich wydatki i zaproponuje własne cięcia. Nie wiadomo jednak, jaką kwotę koalicyjni posłowie chcą w ten sposób uzyskać i na co ją przeznaczyć.
Nieoficjalnie wiadomo, że największe cięcia mają być w Kancelarii Prezydenta. W przysłanym do Sejmu projekcie kancelaria przygotowała budżet o 4 procent większy od zeszłorocznego. - Jest kryzys i Kancelaria Prezydenta, podobnie jak inne instytucje, musi sobie z tego zdawać sprawę. Wszyscy musimy zacisnąć pasa - mówi nam jeden z posłów PO. - Chcemy waloryzować emerytury, myślimy o podwyżkach dla nauczycieli, potrzeba pieniędzy. Nie może być tak, że niektórzy w czasie kryzysu zwiększają swoje wydatki ponad miarę - dodaje wiceszefowa komisji Krystyna Skowrońska.
Co na to prezydenccy urzędnicy? - Podporządkujemy się decyzji komisji - zapewnia Paweł Wypych, jeden z prezydenckich ministrów. I dodaje: - Pieniądze, które tak kłują w oczy polityków koalicji, miały być przeznaczone między innymi na realizację zaleceń Państwowej Straży Pożarnej, która nakazała nam wymianę systemu przeciwpożarowego w zabytkowym przecież Pałacu Prezydenckim. Cóż, najwyżej tego nie zrobimy. Jeżeli komisja dokona cięć w budżecie kancelarii, pieniędzy nie wystarczy też na planowaną na przyszły rok modernizację pałacu pod względem potrzeb osób niepełnosprawnych.
@RY1@i02/2009/208/i02.2009.208.000.002a.101.jpg@RY2@
Głosowanie nad wyborem szefa sejmowej komisji finansów publicznych
Piotr Kowalczyk
Grzegorz Osiecki
Marcin Graczyk
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu