Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Pakiet antykryzysowy pilnie do poprawki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Z pomocy państwa przewidzianej w pakiecie antykryzysowym zakłady pracy nie korzystają, bo bardziej opłaca im się zwalniać.

To dowód, że pakiet pełen jest błędów, które pilnie trzeba naprawić - mówią zgodnie szefowie głównych centrali związkowych. Wraz z pracodawcami i rządem ustalili, że zajmie się tym pilnie komisja trójstronna.

- Ustawa pełna jest bubli, bo tworząc pakiet, rząd nie oglądał się na nasze uwagi - mówi przewodniczący "S" Janusz Śniadek. W pakiecie ustaw antykryzysowych znalazły się m.in. zapisy o elastycznym czasie pracy, wydłużeniu z 4 do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego czasu pracy czy postojowe w przypadku spadku produkcji (pracownicy na postojowym otrzymają pensję minimalną, przy czym państwo dopłaca 575 zł).

Zdaniem związkowców pakiet nie pomógł ani przedsiębiorcom, ani pracownikom. - Kryteria udzielania pomocy przedsiębiorstwom są tak wyśrubowane, że tylko 24 zakłady złożyły wnioski, z czego wsparcie przyznano dwóm, na ok. 120 tys. zł. A miał być na to ponad miliard! - przypomina Guz, szef OPZZ. W ciągu kilku najbliższych tygodni komisja zaproponuje rządowi propozycje naprawy pakietu. - Rząd, a potem Sejm powinny się pilnie nimi zająć, bo na to czekają przedsiębiorcy - dodaje Guz. Związkowcy zaniepokojeni są też sytuacją w służbie zdrowia. Na 16 października zwołują plenarne posiedzenie komisji trójstronnej. - Jesteśmy w przeddzień konfliktu społecznego - mówi Janusz Śniadek z "S". Kryzys spowodował, że w NFZ brakuje pieniędzy. - Publicznie oskarżam rząd, że chaos jest pomysłem na prywatyzację - dodaje Śniadek.

id

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.