Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Dymisje nie zamykają sprawy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Afera hazardowa rozlewa się coraz szerzej. Dymisje Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego nie zamykają sprawy. Wątpliwości jest zbyt wiele, żeby taki pożar udało się premierowi zagasić dwoma ruchami kadrowymi. Gołym okiem widać, że wpływowi ludzie obozu władzy dali się uwikłać w lobbingowe gry na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Ciekawe, że doświadczonych polityków niczego nie nauczył na przykład los prominentnego kiedyś Jerzego Jaskierni z SLD, który karierę przegrał przy sprawie właśnie automatów do gier.

Jak daleko sięgały te uwikłania? Opinia publiczna będzie się o tym dowiadywała krok po kroku. To stawia premiera w trudnej sytuacji. Za chwile może okazać się, że pojawią się następne kompromitujące podsłuchy albo wiadomości o kolejnych urzędnikach świętujących Nowy Rok w pensjonacie któregoś z rekinów branży hazardowej. Szef rządu nie może wiedzieć, z której strony padnie strzał. Ma więc jedno wyjście - postępować w jak najbardziej przejrzysty sposób. Tusk powinien publicznie tępić zachowania, choćby takie jak ministra sprawiedliwości, który w pierwszym dniu afery wydał certyfikat niewinności Drzewieckiemu i Chlebowskiemu. Takie deklaracje prokuratora generalnego mogą być odczytane przez jego podwładnych jako sugestie, w którą stronę powinno iść śledztwo. Oczekiwałbym też od szefa rządu szybkiej decyzji o wydaniu białej księgi, która dokładnie pokazywałaby aktywność resortów i poszczególnych urzędników w tej sprawie. Nie ma już miejsca na niedopowiedzenia.

@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.000.002b.001.jpg@RY2@

Michał Majewski

Michał Majewski

michal.majewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.