Zacięty wyścig o ustawy w obronie równości
Izabela Jaruga-Nowacka z klubu Lewicy złożyła wczoraj w Sejmie projekt, który przewiduje powołanie Rzecznika do spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji. Konkurencyjny projekt chce przygotować Magdalena Środa w ramach Kongresu Kobiet. Jednak największe szanse ma trzeci - przygotowany przez minister pracy Jolantę Fedak z PSL.
Powołania instytucji, która zajmie się walką z dyskryminacją, to wymóg Unii Europejskiej. Taki projekt od wielu miesięcy przygotowuje rząd. Jednak wciąż nie trafił on do Sejmu. W związku z tym kobiety wzięły sprawy w swoje ręce.
Izabela Jaruga-Nowacka, była pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, jako pierwsza złożyła swój projekt. Według niego powstałaby całkiem nowa instytucja: Rzecznik do spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji. - Musi być niezależny od rządu, jeśli ma mu zwracać uwagę na przypadki łamania praw - argumentuje Jaruga Nowacka. Rzecznik wspierałby ofiary dyskryminacji w sądzie. Byłby mediatorem w postępowaniu polubownym. - Teraz ofiary odsyłane są do sądów cywilnych, co jest sprzeczne z dyrektywami europejskimi - mówi autorka projektu. Jaruga-Nowacka liczy, że jej projekt nie utknie z sejmowej zamrażarce. - Panowie posłowie z PO mówili, że ciepło myślą o tym projekcie. Teraz będą mogli to udowodnić - dodaje.
Ale posłanka klubu Lewicy będzie miała konkurencję. Analogiczny projekt przygotowuje inna była pełnomocniczka rządu ds. równego statusu - prof. Magdalena Środa. Jak się dowiadujemy, chce ona powołania Pełnomocnika ds. Kobiet. Projekt powstaje w ekspresowym tempie, zanim jednak trafi do Sejmu, musi się pod nim znaleźć 100 tysięcy podpisów.
Czym te dwa projekty różnią się od trzeciego - rządowego, przygotowanego przez Ministerstwo Pracy? Przeciwdziałaniem dyskryminacji zajmowałaby się dotychczasowa pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania Elżbieta Radziszewska oraz rzecznik praw obywatelskich. Projekt przeszedł wiele zmian, ale w końcu trafił już do kancelarii premiera i czeka, aż zajmie się nim Rada Ministrów.
I właśnie ten projekt ma największe szanse. Potwierdza to poseł Grzegorz Dolniak z PO. - Mnożenie projektów to burza w szklance wody - mówi nam Dolniak. Zdaniem posła tworzenie nowych instytucji "nie jest najlepszym pomysłem".
Przeciwniczką rozwiązań proponowanych przez Jarugę-Nowacką jest Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS. Jej zdaniem nie trzeba tworzyć nowej instytucji, bo rząd ma ludzi i pieniądze, by skutecznie walczyć z dyskryminacją. - Mimo to cieszę się, że Jaruga-Nowacka złożyła ten projekt - zapewnia Kluzik-Rostkowska. - To żółta kartka dla rządu, który przez kilka lat nie potrafił przygotować tej ustawy.
@RY1@i02/2009/192/i02.2009.192.000.005b.101.jpg@RY2@
Magdalena Środa
Michał Tuliński
@RY1@i02/2009/192/i02.2009.192.000.005b.102.jpg@RY2@
Izabela Jaruga-Nowacka
Wojciech Kurczewski
Iwona Dudzik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu