Farfał utrzymał się w TVP
Plan rady nadzorczej nie wypalił, bo na posiedzenie nie przyszła przedstawicielka resortu skarbu
Piotr Farfał jest nadal szefem TVP. Jego odwołanie uniemożliwiła wczoraj przedstawicielka Skarbu Państwa w radzie nadzorczej prof. Ewa Nowińska.
Rada nie rezygnuje i w przyszłym tygodniu ponownie podejmie próbę odwołania prezesa publicznej telewizji.
Precyzyjnie zaplanowana ofensywa medialnej koalicji PiS i SLD nie powiodła się. Jej przedstawiciele nie zostali wpuszczeni do gmachu przy Woronicza. Rada na taki wariant była przygotowana. Natychmiast zwołano posiedzenie w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy w Warszawie. Ale członkowie rady nie przewidzieli kolejnego ruchu Farfała: do telewizji została wpuszczona prof. Ewa Nowińska delegowana do rady przez ministra skarbu Aleksandra Grada. Spędziła tam ponad dwie godziny. Bez niej wniosku o odwołanie prezesa TVP nie można było głosować.
Po spotkaniu z Farfałem i jego prawnikami Nowińska oświadczyła, że w posiedzeniu nie weźmie udziału. - Uważam, że powinniśmy się ukonstytuować w bardziej przyzwoitym miejscu - mówiła. Skrytykowała Farfała, że odwołał posiedzenie rady, i oznajmiła, że musi zapoznać się z wątpliwościami prawnymi.
Jej stanowisko w tej sprawie jest niezwykle ważne. Od wtorku pojawiały się informacje, że Ministerstwo Skarbu będzie naciskało na nią, by zrezygnowała z zasiadania w radzie nadzorczej lub przynajmniej nie przychodziła na posiedzenie. Wszystko po to, by obronić Farfała. - To nieprawda. Nikt nie będzie naciskał na profesor prawa - mówi bliski współpracownik ministra skarbu. Dodaje jednak, że rząd i PO będą robiły wszystko, by nie dopuścić PiS i SLD do telewizji. - Wybór pomiędzy nimi a Farfałem jest jak wybór między cholerą a dżumą, ale przynajmniej dżuma jest już oswojona - mówi nasz rozmówca.
Ostatecznie rada nadzorcza poza siedzibą TVP wybrała swoje władze. Przewodniczącym rady został Bogusław Szwedo (rekomendowany przez PiS). Jego zastępcą Bogusław Piwowar, związany z lewicą, bliski współpracownik byłego prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego. Rada wyznaczyła posiedzenie na za tydzień. Pojawi się na nim punkt: zmiany w zarządzie. - Nie zdecydowaliśmy się na rozszerzenie porządku obrad pod nieobecność prof. Nowińskiej - tłumaczy Szwedo.
Prawdopodobnie dziś sąd rozstrzygnie, czy rada nadzorcza będzie mogła podejmować jakiekolwiek decyzje. Rozpatrzone zostaną wnioski złożone przez prawnika Farfała o zabezpieczenie powództwa w sporze o legalność rady oraz o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego pytania, czy KRRiT może wybierać radę nadzorczą TVP.
Anna Nalewajk
anna.nalewajk@dziennik.pl
współpraca: Marcin Graczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu