Druga tura wyborów to jednak Tusk i Kaczyński
Druga tura wyborów prezydenckich z Lechem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem - tak wyglądałyby wyniki, gdyby wybory odbywały się we wrześniu tego roku.
Preferencje wyborcze dla "Dziennika Gazety Prawnej" i Polsatu News badał instytut Homo Homini. Prowadzenie Donalda Tuska nie jest niespodzianką, ale jego przewaga nad resztą stawki może być pewnym zaskoczeniem. Na razie nic nie wskazuje, by losy prezydentury rozstrzygnęły się w I turze. W grze o reelekcję nadal obecny jest Lech Kaczyński. Pewnie zajmuje drugie miejsce, choć jego strata do obecnego premiera jest wyraźna. Kto mógłby zagrozić Kaczyńskiemu w walce o drugą turę? Najpoważniej Włodzimierz Cimoszewicz. On jednak po pierwsze nie chce kandydować, a po drugie - ma duże szanse zostać sekretarzem generalnym Rady Europy. A to wykluczałoby jego start.
Komu zaufaliby najchętniej ludzie deklarujący chęć głosowania na Cimoszewicza? Z badania Homo Homini wynika, że najwięcej na tej rezygnacji zyskaliby Donald Tusk, Jerzy Szmajdziński i Andrzej Olechowski. Temu ostatniemu daje to trzecią pozycję. Jednak strata do drugiego Lecha Kaczyńskiego jest dość duża.
Szmajdziński, który jest najczęściej wymieniany jako prawdopodobny kandydat lewicy, mimo głosów Cimoszewicza może liczyć jedynie na poparcie niespełna 3 proc. respondentów. Blisko dwukrotnie lepszy wynik ma w tym badaniu Dariusz Rosati.
Chęć wzięcia udziału w najbliższych wyborach prezydenckich deklaruje blisko 60 proc. badanych.
@RY1@i02/2009/179/i02.2009.179.000.008a.101.jpg@RY2@
Preferencje wyborcze
Mikołaj Wójcik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu