Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Uchylić się od starcia? Dylematy PiS

13 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

P oważny dylemat stanie przed Prawem i Sprawiedliwością, jeśli będzie musiało podjąć decyzję co do głosowania nad złagodzoną w stosunku do pierwotnego projektu ustawą o związkach partnerskich, mającą ostatecznie przyjąć formę prawa o osobie najbliższej. Jeśli zostanie ona uchwalona, to podobny dylemat będzie udziałem prezydenta.

Z jednej bowiem strony niedostatecznie konsekwentny sprzeciw wobec projektu burzy narrację partii Jarosława Kaczyńskiego. Narracji, opierającej się na wizji rządzących jako personifikacji zła, z którym kompromis jest niemożliwy (strategia ugrupowania Donalda Tuska jest, przypomnijmy oczywistość, zwierciadlana). Ewentualne dopuszczenie tą czy inną drogą do uchwalenia ustawy (jakaś część posłów opozycji mogłaby na przykład nie wziąć udziału w głosowaniu) narażałoby PiS na rozczarowanie ze strony kół radykalnie tradycjonalistycznych. Jest to od zawsze ważna obawa prezesa Kaczyńskiego. W przeszłości potrafił on wprawdzie iść przeciw postulatom skrajnych środowisk katolickich, ale od tego czasu zmieniła się sytuacja (urealniła się groźba obejścia PiS z prawej strony). Zmienił się chyba również on sam.

Do konsekwentnego oporu skłaniają również względy programowe. Projekt został wprawdzie, jako się rzekło, złagodzony, ale nadal wykracza poza granice sygnalizowane niegdyś jako możliwe do akceptacji przez zwolenników kompromisu. Czyli jest czymś więcej niż zsumowaniem dla wygody w jednym miejscu wszystkich już istniejących, tylko rozproszonych w naszym systemie prawnym zapisów, ułatwiających funkcjonowanie obywatelom, nieżyjącym w tradycyjnych związkach. I choć nie daje swoim beneficjentom wszystkich przywilejów, zawarowanych dotąd dla małżeństw (z adopcją na czele), to przecież jest krokiem w tym kierunku. A doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że tego rodzaju zmiany, których twórcy motywowani są z reguły lewicową ideologią, realizowane są za pomocą taktyki salami. Czyli nie od razu wszystko, tylko kroczek po kroczku – „od rzemyczka do koniczka”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.