Wróbel na poniedziałek
Jakieś ćwierć wieku temu Stefan Kisielewski ogłosił założenie Partii Wariatów Liberałów. Patrzcie, jak się czasy zmieniły. Prawie nikt już nie pamięta, kim był Stefan Kisielewski. Nikt też nie śmiałby się, że w partiach zasiadają wariaci. Tym bardziej nie ma takich, których dziwiłoby, że liberalny rząd szuka nowych dochodów w kieszeniach podatników, a nie w owianych mgiełką legendy systemowych reformach. W czasach Kisielewskiego obowiązywały dwie maksymy ustrojowe. Oficjalna: od każdego wedle jego zdolności, każdemu według jego zasług. Nieoficjalna: udajemy, że wam płacimy, udawajcie, że pracujecie. Dzisiaj oficjalna doktryna głosi, że należy podatki obniżać, natomiast nieoficjalna: obniżymy podatki, jeżeli najpierw je podniesiemy. Szkoda, że pan Stefan tego nie doczekał.
@RY1@i02/2010/148/i02.2010.148.000.002c.001.jpg@RY2@
Jan Wróbel
Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu