Dziennik Gazeta Prawana logo

Nam nie jest wszystko jedno

29 czerwca 2018

Niedziela, koło szóstej rano. Kolega wraca z Mazur, by zagłosować i przyjść do redakcji na dyżur. - Jadę, szosa pusta, ani jednego samochodu - opowiada. Był może kwadrans po szóstej, kiedy jakby ktoś odkręcił kran i od strony Warszawy pojawiła się rzeka samochodów. Pędziły, wioząc rodziny, psy, pontony nad jeziora. Ale wcześniej ich pasażerowie wrzucili kartki do urn. Do ósmej rano zagłosowało 2,5 proc. Polaków. Kolejni ruszyli do lokali wyborczych tradycyjnie, w drodze do lub z kościoła. Od 8 do 13 swój głos oddało kolejne 24 proc. Trochę mniej - 16 proc. - poszło głosować po obiedzie. Do 17 frekwencja wyniosła 42 proc. A wieczorem powróciło poranne szaleństwo - auta korkowały wjazdówki do dużych miast, weekendowicze wracali z działek, by jeszcze zdążyć zagłosować. Mimo wakacji frekwencja była większa, jak w I turze - 56 proc.?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.