Dziennik Gazeta Prawana logo

Napieralski podbija stawkę

27 czerwca 2018

Lider SLD walczy o pozycję lewicy, by szybciej dojść do władzy. Być może wymieni PSL w roli koalicjanta Platformy

SLD przygotowuje spotkania Grzegorza Napieralskiego w regionach po I turze wyborów. Lider Sojuszu ma odwiedzić Koszalin, Słupsk, Jelenią Górę, Augustów i Suwałki. Oficjalnie, by podziękować za głosy. Faktycznie, by utrwalić poparcie.

Choć jest więcej niż pewne, że Napieralski do II tury nie wejdzie, z objazdu po kraju nie zrezygnuje. To sposób Napieralskiego na pozostanie w głównej politycznej stawce. Walczy o swoją pozycję w partii. I partii na scenie. Liczy, że to głosy jego wyborców mogą rozstrzygnąć drugą turę wyborów. Zwłaszcza że może się spełnić czarny sen sztabowców Komorowskiego: spora część elektoratu PO wyjedzie na wakacje i nie zagłosuje.

- Będę się spotykał z wyborcami, by dowiedzieć się, kogo poprzeć w drugiej turze. Nie będę słuchał podszeptów z boku - mówi Napieralski i nietrudno się domyślić, że ma na myśli polityków związanych z Aleksandrem Kwaśniewskim.

Napieralski ma dwa wyjścia: poprzeć Komorowskiego albo... nikogo. Nie poprze żadną miarą Jarosława Kaczyńskiego, ale sztabowcom PiS wystarczyłoby, gdyby Napieralski milczał. Jak ocenia politolog dr Jarosław Flis, około 70 procent sympatyków kandydata SLD może zagłosować na Komorowskiego, reszta na Kaczyńskiego. Ale może być też tak, że spora część tych wyborców nie pójdzie do urn w drugiej turze, jeśli nie zachęci ich do tego Napieralski. Dlatego sztab kandydata lewicy spodziewa sie, że PO przyjdzie do niego z jakąś atrakcyjną ofertą. Na razie Platforma zdobywa poparcie lewicy poza jego plecami.

Kandydat lewicy w wyborach prezydenckich 1990 i 2005 roku Włodzimierz Cimoszewicz poparł Bronisława Komorowskiego. - Marszałek daje szanse pozytywnego scenariusza dla Polski - mówił. Sztab Napieralskiego ten fakt zbagatelizował, mówiąc o salonowym poparciu. Teraz czeka, czy rzeczywiście lewicowy elektorat przepłynie do Komorowskiego. Do tej pory Napieralskiemu udawało się omijać kampanijne rafy. Bardzo intensywną kampanią wychodził swój rosnący wynik w sondażach. Od początku kampanii odwiedził 50 miast, miał po 5 spotkań dziennie. Spotkał się z kilkudziesięcioma tysiącami wyborców. Dzięki temu zwiększył rozpoznawalność i doprowadził poparcie do poziomu zbliżonego do wyborczego wyniku SLD. Ostatnie wewnętrzne sondaże mówią o 12-, a nawet 15-procentowym poparciu.

Głównym celem Sojuszu jest odbudowa poparcia umożliwiającego powrót do władzy najpóźniej w 2016 roku. Oznacza to koncepcję trójskoku realizowaną przez sztab SLD. Każde kolejne wybory - prezydenckie, samorządowe i w końcu parlamentarne - mają kumulować poparcie dla SLD. Spotkania Napieralskiego w drugiej turze będą więc przedbiegiem do jesiennej kampanii samorządowej. Trzeci skok to wybory parlamentarne, do których Sojusz ma przystąpić już zupełnie odbudowany.

Ale - teoretycznie - SLD do władzy może dojść już teraz. Choćby z powodu pogarszających się relacji w koalicji PO - PSL takiego wariantu nie można wykluczyć. Wczoraj Waldemar Pawlak sprzeciwił się publicznie reformie emerytur mundurowych, która miała wejść w życie w 2012 roku i jest dla Platformy bardzo ważna.

Czy SLD dostał już od PO ofertę współpracy koalicyjnej? - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - tak odpowiada Marek Wikiński, szef sztabu Grzegorza Napieralskiego.

Trudno przewidzieć, jak koalicja z SLD wpłynęłaby na przeprowadzanie reform przez PO. Z jednej strony to dzięki pomocy SLD rząd wbrew prezydenckiemu wetu przeforsował reformę pomostówek. Lecz politycy Sojuszu wypowiadają się przeciwko zmianom mundurówek. A socjalne w tonie wypowiedzi Napieralskiego mogą sugerować, że lewica będzie trudnym partnerem w sprawie zmniejszania wydatków.

Wszystko zależy od kalkulacji: czy SLD chce koalicji z Platformą, czy stawia na długi marsz do władzy.

@RY1@i02/2010/115/i02.2010.115.000.003a.001.jpg@RY2@

Fot. Jacek Bednarczyk/PAP

Grzegorz Napieralski od początku kampanii odwiedził ponad 50 miast

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.