Polska wyda miliard złotych na placówki dyplomatyczne
Remonty, kupno nowych budynków na konsulaty oraz utrzymanie centrum operacyjnego w Warszawie będą w tym roku kosztowały MSZ ponad miliard złotych.
Cały budżet resortu kierowanego przez Radosława Sikorskiego wynosi niemal półtora miliarda. Utrzymanie prawie 160 placówek dyplomatycznych pochłania dwie trzecie tej kwoty. Pół miliarda trzeba będzie wydać na pensje pracowników placówek dyplomatycznych. Reszta będzie wydana na remonty budynków, w tym tego, który ministerstwo kupiło dwa lata temu w Brukseli na siedzibę stałego przedstawicielstwa Polski przy Unii Europejskiej. W 2011 r. ma to być największa polska placówka na świecie.
Potrzeby są spore. Nowego budynku potrzebuje m.in. polski konsulat w Londynie. Polskie władze szykują się do wyboru nowej lokalizacji. - Decydujące jest to, by ten budynek był przy trasie głównych linii komunikacyjnych Londynu - mówi dyrektor generalny służby zagranicznej Rafał Wiśniewski.
Do końca roku ma być gotowy nowy budynek Konsulatu Generalnego we Lwowie. - Będzie to godna wizytówka Polski na Ukrainie - zapewniał wczoraj dyrektor generalny służby zagranicznej Rafał Wiśniewski. W 2011 r. placówki dyplomatyczne otrzymują też specjalne pieniądze - między 10 tys. a ponad 100 tys. euro. - na prowadzenie działalności dyplomatycznej. Największe pieniądze idą m.in. do Berlina, Paryża czy Londynu.
monk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu