Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Belka na bank. NBP ma prezesa

27 czerwca 2018

Pierwszym efektem wyboru Marka Belki na prezesa NBP będzie wyciszenie konfliktów związanych z tą instytucją.

Jedyną przeszkodą w szybkim wyborze Marka Belki mogła być postawa części SLD. Ale po tym, jak Grzegorz Napieralski przeforsował jednogłośne poparcie kandydata przez lewicę, głosowanie było formalnością. Zresztą Napieralski dostał od Belki to, na czym mu zależało: publiczne podziękowania. - Moja kandydatura nie miałaby szans bez waszego poparcia i za to Grzegorzowi serdecznie dziękuję i będę to zawsze w wypowiedziach publicznych powtarzał - mówił Belka. Głosowało za nim 253 posłów. Przeciw było 184, z PiS i PSL.

Wybór nowego prezesa stwarza szanse na uspokojenie sytuacji w NBP i w Radzie Polityki Pieniężnej. Na razie Belkę chwalą wszyscy członkowie RPP, zarówno wybrani przez Lecha Kaczyńskiego, jak i ci z poparciem PO. - Jeśli chodzi o poglądy na politykę pieniężną, to żadnych różnic między Belką, Skrzypkiem a mną nie widzę. Jego poczucie humoru jest dobre, jemu się podoba Jennifer Lopez, mnie także, więc będziemy dobrze współpracować - mówi Adam Glapiński, członek rady nominowany przez nieżyjącego prezydenta. - Profesor Belka jest na pewno bliższy keynesowskiego spojrzenia na makroekonomię, i to będzie się przekładać na jego stanowisko, ale najważniejsze jest, że dyskusja będzie się toczyć według koncepcji makroekonomicznych, a nie polityki - mówi prof. Jan Winiecki wybrany dzięki poparciu PO. Nominacja Belki nie powinina zmienić także układu sił w radzie, jeśli chodzi o politykę pieniężną.

- Prof. Belka jest człowiekem środka. Nie ma żadnych pretensji ani jastrzębich, ani gołębich. W tym sensie to nie powinno zmienić RPP - mówi Andrzej Bartkowski z rady.

Belka będzie musiał współpracować z zarządem NBP, który tworzą osoby wskazane przez Sławomira Skrzypka. Członkowie zarządu podczas swojej kadencji są w zasadzie nieodwoływalni. To oznacza, że nowy prezes musi sobie ułożyć współpracę.

- Zarząd NBP w ostatnich miesiącach zachowywal się profesjonalnie i apolitycznie. Sam Marek Belka jest do bólu merytoryczny, więc żadnych problemów nie będzie - mówi były wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński.

Ale jeśli problemy się pojawią, to Belka, by przeforsować swoje racje, musi zdobyć poparcie co najmniej trzech z siedmiu członków zarządu. Na razie zdaniem niektórych członków RPP może być pewny głosu zaledwie jednego. Może też dokooptować jeszcze jedną osobę, gdyż maksymalny skład zarządu NBP to ośmiu członków plus prezes.

- Jest ryzyko, że prezesowi będzie się trudno porozumieć z zarządem. Jest ono większe niż w przypadku porozumienia z RPP. Mam nadzieję, że jednak uda się dogadać z większością zarządu na tyle, żeby to mogło funkcjonować dobrze - mówi Andrzej Bratkowski.

Gdyby do sporu jednak doszło, nowy prezes ma ograniczone pole manewru. W gruncie rzeczy może tylko zmienić zakres kompetencji członkom zarządu.

Wybór Belki wywołał też falę spekulacji wśród pracowników NBP niższego szczebla. Jak ustaliliśmy, przeważa zdanie, że przynajmniej przez jakiś czas dużych zmian kadrowych nie będzie.

Grzegorz Osiecki

Marek Chądzyński

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.