Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Na zabezpieczenia przeciwpowodziowe potrzeba 2,5 mld zł rocznie. Przez 10 lat

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Mam inny pogląd na sprawę. Wystarczy przyjrzeć się temu, co się działo z planami dotyczącymi budowy zbiorników retencyjnych, np. w Raciborzu. Tam, nawet gdy były pieniądze, barierą okazywała się właśnie niemożność szybkiego rozstrzygnięcia kwestii własności gruntów koniecznych pod budowę. Choć oczywiście problem pieniędzy też istnieje.

Tak, chcę zaproponować rozwiązanie, które zapewni pieniądze na inwestycje przeciwpowodziowe. Do tej pory wszystkie rządy miały świetne plany, tylko nie miały na nie wystarczających środków. A pieniądze, które były, rozpraszano na wiele inwestycji. Budowano je po trzydzieści lat, a to dodatkowo powiększa koszty.

Chcę zastosować metodę, którą sprawdziłem "w boju", tworząc ustawę o zakupie samolotu wielozadaniowego. Zagwarantowała ona finansowanie na poziomie 0,05 proc. PKB. I F-16 latają. Teraz rząd też powinien przygotować program inwestycji w obszarze zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Moim zdaniem powinien to być 10-letni program inwestycji hydrotechnicznych, które byłyby finansowane w zależności od wzrostu budżetu czy PKB. Program powinien mieć charakter planu wieloletniego, ale uregulowanego ustawą. To chyba dobra droga, by dokończyć rozciągnięte w czasie inwestycje i uruchomić kolejne strategicznie ważne dla bezpieczeństwa na wypadek kolejnych powodzi.

To rzecz do policzenia: musi być tyle, aby budżet mógł to udźwignąć. Dziś to mogłoby być np. 0,2 - 0,3 proc. PKB.

Dzisiaj wydajemy ok. 1 mld złotych rocznie. Do tego dochodzą środki unijne. Być może wielkość nakładów trzeba uzależnić od wielkości budżetu. Chodzi jednak o realny przyrost wydawanych środków, a jednocześnie o takie rozplanowanie inwestycji, aby ich realizacja nie trwała 30 - 40 lat. To jest do zrobienia, gdyż oprócz funduszy unijnych ustawa byłaby istotnym źródłem pieniędzy na ten cel.

Nie jestem członkiem rządu. Choć właśnie jako członek rządu w latach 1997 - 2001 przeprowadziłem ustawę o modernizacji sił zbrojnych w oparciu o wydatki sztywne.

Będziemy się więc spierać. To są moje poglądy i w sytuacji nadzwyczajnych zagrożeń zyskują na aktualności.

Nikt nie planował powodzi. Proponowałbym nie mieszać w nią kampanii wyborczej. Choć kampania może być paradoksalnie pomocna we wprowadzeniu niekoniecznie zawsze popularnych, ale potrzebnych Polsce rozwiązań.

@RY1@i02/2010/100/i02.2010.100.000.005b.001.jpg@RY2@

Fot. Michał Rozbicki

Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu, pełniący obowiązki prezydenta, kandydat na prezydenta

marszałek Sejmu, pełniący obowiązki prezydenta, kandydat na prezydenta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.