Walczę o dobre imię, a nie tylko o pieniądze
Do tych "Wiadomości"? Nie. Dziennikarz ma jedno nazwisko i jedną twarz. Myślę, że dla ludzi, którzy przyszli do serwisu razem z Jackiem Karnowskim, kariera skończy się razem z kampanią prezydencką. Oglądam go i zastanawiam się, czy tak wygląda Polska, w której żyjemy. Jest mi wstyd za niektórych dziennikarzy.
Ale nigdy nie było tak otwartej propagandy. Ne ma tu teraz miejsca na dyskusję, bunt.
Byłam niewygodna, bo nie chciałam wypełniać w ciemno wszystkich poleceń.
Jacek Karnowski celowo ograniczał liczbę moich dyżurów i zepchnął mnie na weekendy, bo wtedy nic się nie dzieje, jest mało materiałów politycznych. Być może chciał się pozbyć wszystkich ludzi, którzy pamiętali go z czasów, gdy z wielkim hukiem rozstawał się z TVP, twierdząc, że nie będzie pracował z politykami.
Nie tylko o pieniądze chodzi. Głównie o dobre imię. Władze TVP chcą osłabić moją pozycję na rymnku, głosząc, że rzekomo jestem nielubiana przez widzów. Gdy poprosiłam o badania, pokazano mi tylko z daleka ich okładkę.
Małgorzata Wyszyńska
była prezenterka "Wiadomości"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu