Wojna domowa według Andrzeja Wajdy
Bronisław Komorowski zaprezentował swój komitet poparcia. Niektóre wystąpienia wywołały mnóstwo kontrowersji.
- To wojna domowa. Mamy przyjaciół w TVN, wspiera nas też druga prywatna telewizja, ale nie TVP - tak reżyser Andrzej Wajda przekonywał w warszawskich Łazienkach, że poparcie Komorowskiego jest konieczne, bo jego zwycięstwo jest zagrożone. Dodał, że w tych wyborach gra toczy się o wszystko. Wiele emocji wzbudziło też wystąpienie Władysława Bartoszewskiego, który opowiadał, że wielu zagranicznych polityków z niepokojem dopytuje go, czy Komorowski na pewno wygra.
W tym samym czasie kandydat SLD Grzegorz Napieralski spotkał się z młodzieżą w Hybrydach. I na Twitterze komentował, że marszałka Sejmu otaczają starzy ludzie, a jego młodzież. Przekonywał też, że chce rozwiązywać ich problemy, kończąc ciągły spór między PO a PiS. Nęcił młodych m.in. wizją darmowego dostępu do internetu, co SLD chce wpisać do konstytucji.
Jarosław Kaczyński nadal nie prowadzi faktycznej kampanii. Oficjalny start zapowiedziano na 22 maja, godz. 14 na pl. Teatralnym w Warszawie.
@RY1@i02/2010/094/i02.2010.094.000.008c.001.jpg@RY2@
Fot. Artur Chmielewski
md
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu