Rezygnują ze startu w wyborach
Ludwik Dorn nie będzie kandydował w najbliższych wyborach prezydenckich - ogłosił wczoraj Jerzy Polaczek, lider partii Polska Plus, z której miał startować Dorn.
Z kandydowania zrezygnował również występujący z ramienia Socjaldemokracji Polskiej Tomasz Nałęcz.
- W związku z wielką tragedią narodową, żałobą narodową oraz nadzwyczajnymi skutkami katastrofy pod Smoleńskiem dla polskiego życia publicznego i przyspieszonymi wyborami prezydenckimi zarząd partii podjął decyzję o wycofaniu kandydatury Ludwika Dorna - argumentował Polaczek. Według niego polska centroprawica powinna wystawić teraz wspólnego kandydata. Kogo? Tego na razie nie mówi.
Politolog Jarosław Flis jest przekonany, że decyzja Dorna, dawniej jednego z liderów PiS, to próba odbudowy zaufania dawnych kolegów partyjnych.
- Startując w wyborach, walczyłby o tych samych wyborców - mówi. Rezygnując, przyczynia się do konsolidacji głosów na kandydata, którego wystawi Prawo i Sprawiedliwość.
Decyzję o wycofaniu się z czynnego udziału w wyborach ogłosi dziś także oficjalnie Tomasz Nałęcz. Dla małych ugrupowań zdobycie 100 tys. podpisów w krótkim czasie to poważne wyzwanie.
ksk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu