Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Zastępcy z różnych układów ułatwią pracę Seremetowi

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czy nowej Prokuraturze Generalnej grozi paraliż z powodu konfliktów politycznych między prokuratorami? Wręcz przeciwnie.

Najbliższymi współpracownikami prokuratora generalnego będą ludzie z różnych, często wrogich środowisk. Czy może to zdestabilizować prokuraturę? - Takie zróżnicowanie może mu tylko pomóc, bo w nowej i skutecznej prokuraturze musi być miejsce dla ludzi o różnych zapatrywaniach - uważa prokurator Małgorzata Bednarek, szefowa stowarzyszenia Ad Vocem. Jej zdaniem prokuratorzy wskazani tylko przez jedną opcję polityczną nie dostrzegą swoich błędów.

Wśród zastępców prokuratora generalnego znajdą się ludzie związani z wrogimi sobie obozami politycznymi: Zbigniewa Ćwiąkalskiego z jednej strony i Zbigniewa Ziobry z drugiej. Ćwiąkalski to dzisiaj pełnomocnik szefa klubu PO Grzegorza Schetyny w jego procesie cywilnym z Ziobrą. To właśnie z europosłem PiS prezydent Lech Kaczyński konsultował się, podejmując decyzję o nominacji dla Seremeta.

Nowy prokurator generalny wysłał wczoraj do prezydenta wniosek o powołanie swoich zastępców. Pierwszym będzie jego wieloletni znajomy Marek Jamrogowicz, obecny szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Dotychczasowe stanowisko zawdzięczał Ćwiąkalskiemu. - Jamrogowicza ściągnąłem z Tarnowa. To dobry, opanowany prokurator - mówi nam Ćwiąkalski.

Człowiekiem Ziobry w ekipie Seremeta będzie Robert Hernand. W 2007 r. ówczesny minister mianował go prokuratorem apelacyjnym we Wrocławiu. Hernand ma opinię zdolnego, wymagającego prokuratora. Wśród zastępców Seremeta znajdzie się też Marzena Kowalska. W czasach PiS była szefową Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Wówczas weszła w konflikt z Ziobrą. Dziś wspiera ją prezydent, z którym współpracowała jeszcze w 2000 r., kiedy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości.

Jacek Skała ze Związku Zawodowego Prokuratorów RP uważa, że przypinanie etykietek politycznych prokuratorom jest często niesłuszne. - To, że ktoś został mianowany za Ziobry lub Ćwiąkalskiego, nie oznacza, iż jest upolityczniony, bo są to często fachowcy, którzy w nowej prokuraturze będą mieli okazję się wykazać - twierdzi Skała.

W tej sytuacji najpoważniejsze polityczne ograniczenie Seremeta może nadejść ze strony ministra sprawiedliwości. Tydzień temu DGP ujawnił, że bez poparcia Krzysztofa Kwiatkowskiego nowy prokurator generalny nie może zmienić nawet przecinka w regulaminie funkcjonowania prokuratury. Minister zapowiada jednak pełną współpracę.

Maciej Duda

maciej.duda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.