Rynek ma się lepiej niż polityka
Choć aktywność Polaków pozwalała nam dotąd nieźle sobie radzić ze skutkami kryzysu, to polska klasa polityczna wciąż nie ma siły ani nawet woli, by przeprowadzić reformę finansów publicznych na miarę zmian z przełomu lat 80. i 90.
Uczestnicy debaty na łamach DGP poświęconej ocenie stanu polskiej gospodarki skupiali się dotąd na rynkach finansowych i danych makroekonomicznych. Tymczasem gospodarka składa się przede wszystkim z przedsiębiorstw i przedsiębiorców. To oni tworzą produkt krajowy brutto, czyli nasze powszechne bogactwo. Przedsiębiorcy są zaś wspierani przez pracobiorców, którzy odpowiednio zarządzani mają walny wpływ na wytwarzanie bogactwa narodowego. Dopiero ta konstatacja pozwala ze zrozumieniem oceniać wskaźniki ekonomiczne czy modele matematyczne, które opisują zjawiska gospodarcze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.