Debatowa(nie)
W lutym 1918 r. niemieckie wojska zablokowały rosyjską armię pod Brześciem. W imieniu ZSRR negocjacje prowadził Trocki. Niemcy pozostawili wybór. My wam damy pokój, wy nam dacie Europę Wschodnią. Trocki wstał od stołu. Spakował swoje rzeczy i wyjechał z miasta. "Co mam powiedzieć Hindenburgowi?" - pytał niemiecki oficer. "Powiedz mu: ani wojna, ani pokój". Co mamy powiedzieć obserwatorom debaty prezydenckich prawyborów? To samo - jest debata i jej nie ma. Debatuje dwóch kandydatów, którym różnić się zakazano. Odpytuje ich poseł tej samej partii, który deklaruje, że partia nie chce się podniecać różnicami. Przyglądają się dziennikarze, którzy się podniecają, ale nie mogą zadać pytania.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.