Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

W TVP polityka ważniejsza od oszczędności

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Najnowszym pomysłem na oszczędności w TVP jest zostawienie tylko czterech ośrodków regionalnych (Poznań, Gdańsk, Wrocław, Kraków) jako producenckich, reszta ma być zredukowana do emitowania programu. Pomysł upadnie, bo przeciwni są mu politycy.

DGP dotarł do założeń, które opracował zespół pod kierownictwem rekomendowanej przez lewicę Leny Bretes, szefowej TVP Poznań i pełnomocnika zarządu TVP ds. oddziałów regionalnych. Według naszych informacji jej koncepcja zakłada oszczędności rzędu kilkudziesięciu milionów złotych.

Rocznie utrzymanie wszystkich szesnastu ośrodków regionalnych kosztuje TVP ok. 400 mln zł. W każdym z nich zatrudnionych jest ok. 50 - 60 osób. Dziennie każdy produkuje 3,5 godziny programu. Co by się zmieniło po tej reformie? - Musiałbym zwolnić jakieś 40 osób i zostałoby nam tylko do produkcji jakieś 20 minut programu newsowego - mówi jeden z dyrektorów oddziału, który zostałby zdegradowany w nowej strukturze. Każdy z tych ośrodków wyposażony jest w najlepszej jakości drogi sprzęt, jak wozy satelitarne czy kamery HD.

Ale nie to jest największą przeszkodą w realizacji planu oszczędnościowego. Do tego dochodzą spory geograficzne i polityczne. Dlaczego nie wybrano żadnego z ośrodków na wschodzie Polski, w tym Warszawy? Te pytania pojawiają się w samym zarządzie TVP, który jeszcze nie wypowiedział się ostatecznie w kwestii tego pomysłu.

Ale już widać, że zdecydowanym przeciwnikiem tego planu jest PiS. - Proszę sobie wyobrazić marginalizację TVP Kielce czy TVP Rzeszów w regionach, które są dziś ostoją PiS - mówi jeden z menedżerów na Woronicza.

Szanse na tak radykalną reformę terenowej struktury TVP przed wyborami samorządowymi są niemal żadne. - Jeżeli chodzi o mnie, to nie ma zgody na taki podział. Ośrodki regionalne to płuca telewizji, trzeba zrobić wszystko, żeby je uratować - mówi Przemysław Tejkowski, wiceprezes TVP. Protestuje także telewizyjna "Solidarność".

Zarząd uważa, że trzeba w tej sprawie rozmawiać z samorządami i władzami regionalnymi, ale przede wszystkim z politykami. O czym? - O współpracy i pomocy finansowej. Ośrodki muszą pozostać w takim kształcie, w jakim istnieją - uważa Tejkowski.

Bo całkiem zlikwidować ich się nie da - to, że TVP ma 16 ośrodków regionalnych, zapisano w ustawie o radiofonii i telewizji.

@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.006a.001.jpg@RY2@

Fot. Pruss/Gazeta Pomorska/Fotorzepa

W każdym z ośrodków zatrudnionych jest około 50 - 60 osób

anna.nalewajk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.