Polityczna magia
Jeżeli magia jest sztuką odwracania uwagi, to spór PiS - PO o deficyt budżetowy to magia polityczna. Kto lepiej odwróci uwagę od iluzji, jaką są programy naprawy finansów państwa. Nie ma go Tusk, a tym bardziej Jarosław Kaczyński.
Dziura budżetowa rośnie w astronomicznym tempie. Mamy jedne z gorszych wyników w Europie. Rosną koszty obsługi długu. Daleko nam do Grecji, ale agencje ratingowe krzywo patrzą na wysoki udział świadczeń socjalnych w naszym PKB i brak pomysłów na wyjście z zapaści. Rządowi Tuska można zarzucić, że nie dokończył reformy emerytalnej. Zbyt późno zabrał się za prywatyzację, a plan konsolidacji finansów publicznych to tylko markowanie reform - magia polityczna.
Tak jak i magią jest Jarosław Kaczyński bijący na alarm w Poznaniu, że przyjdzie nam płacić za ekscesy rządu. Którego? 16 mld deficytu za rządów Kaczyńskiego to mniej niż 52 mld Tuska, ale sporo, jeżeli zestawić to z jednym z największych wzrostów gospodarczych w historii i wspaniałą koniunkturą. PiS pogrzebało prywatyzację, zamroziło reformę służby zdrowia, nie tknęło finansów publicznych, rent i emerytur. Chwała im za obniżenie podatków, ale pomysł ratowania Polski z kryzysu zaciąganiem nowych długów to już czarna magia.
@RY1@i02/2010/046/i02.2010.046.000.002b.001.jpg@RY2@
Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski
tomasz.wroblewski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu