Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kaczyński pozywa za haki

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jarosław Kaczyński będzie się procesować z Romanem Giertychem za jego słowa o zbieraniu haków przez byłego premiera na posłów Platformy.

We wtorek Giertych powiedział w TVN 24, że Kaczyński kazał zbierać kompromitujące informacje o politykach PO. Dodał, że szef PiS rozpartywał "scenariusz aresztowania" żony Schetyny. - Jarosław Kaczyński powinien się w tej sprawie wypowiedzieć, to jest bardzo poważne oskarżenie. Nie można akceptować takich zachowań - komentował Schetyna.

Tymczasem materiały, w których była mowa m.in. o sprawie żony szefa klubu PO, od roku znajdują się w sejmowej komisji śledczej ds. nacisków na służby i prokuraturę w czasach rządów PiS. Dostęp miał do nich m.in. podwładny Schetyny Sebastian Karpiniuk, który przez długi czas kierował pracami tej komisji. Śledztwo w tej sprawie prowadziła przez dwa lata Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. I nikomu nie przedstawiła zarzutów.

O zbieraniu haków zeznał Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA w rządzie Kaczyńskiego. 22 sierpnia 2007 r. Kaczmarek opowiedział o tym posłom z sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Był wtedy kandydatem kierowanej przez Giertycha LPR i Samoobrony na stanowisko premiera nowego rządu. Opowiedział także posłom o pomyśle aresztowania żony Schetyny. W rozmowie z Dziennikiem twierdził, że ponad dwa lata temu warszawska prokuratura sprawdzała nieprawidłowości przy finansowaniu kampanii wyborczej przez Wojciecha Wierzejskiego oraz przez żonę Grzegorza Schetyny. - W zamyśle miało to doprowadzić do aresztowania tych dwóch osób w tym samym czasie. Dzięki takiemu posunięciu ani Platforma Obywatelska, ani koalicyjna LPR nie mogłyby krytykować akcji śledczych - wyjaśniał nam były szef MSWiA.

mdo, ag

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.