Buzek: potrzebujemy kobiet w polityce i życiu publicznym
Przewodniczący europarlamentu Jerzy Buzek wziął w obronę projekt ustawy o parytetach. - Potrzebujemy kobiet w życiu publicznym - mówił wczoraj w Sejmie podczas konferencji zorganizowanej przez Kongres Kobiet.
Przed jutrzejszym pierwszym czytaniem obywatelskiego projektu ustawy wprowadzającej parytety przewodniczący Parlamentu Europejskiego próbował przekonać posłów do tego rozwiązania. Zdaniem Buzka ułatwienia dla kobiet chcących uczestniczyć w życiu publicznym to element polityki prorodzinnej.
- Opieka nad rodziną wielodzietną, nad matką wychowującą dzieci, pomoc w wychowaniu dzieci - bardzo dobrze, ale zacznijmy od parytetów, od kwot, bo ktoś musi wypracować takie rozwiązania polityczne, które nam pozwolą rozwiązać oba problemy: zagrożenia demograficzne i pełne zatrudnienie kobiet - argumentował Buzek. Przekonywał, że parytety byłyby rozwiązaniem czasowym. Przypomniał także, że kwoty i parytety obowiązują w 45 krajach i doprowadziły do zwiększenia liczby kobiet w polityce. Buzek przyznał, że jeszcze dziesięć lat temu sam uważał, że wystarczy dobra polityka prorodzinna, aby wyrównać szanse kobiet i mężczyzn - teraz jednak widzi, że to nie wystarczy. Dlatego, jak twierdzi, potrzebne są zmiany takie jak wprowadzenie parytetów.
Jednak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który objął patronat nad konferencją, nie dał się przekonać byłemu premierowi. Jak stwierdził, problem jest dyskusyjny. A jego partyjna koleżanka - pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska - była jeszcze ostrzejsza. Jej zdaniem ustawa wprowadzająca parytety byłaby niezgodna z konstytucją.
klr, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu