Tusk: kandydata na prezydenta wybierze cała Platforma
Kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta powinien być wyłoniony w prawyborach wśród członków partii - stwierdził wczoraj w Brukseli Donald Tusk.
Premier chce zerwać z dotychczasowym zwyczajem, że decyzję podejmuje zarząd partii. - Marzy mi się taka pierwsza prawdziwa preelekcja w Polsce. To znaczy, żeby wszyscy członkowie PO mogli o tym zdecydować w bezpośrednim głosowaniu - tłumaczył premier dziennikarzom.
Jako kandydatów wymienił marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. - Bardzo się ucieszę, jeśli Platforma wybierze Komorowskiego, bardzo się też ucieszę, jeśli zdecyduje się na Sikorskiego. Nikt trzeci chyba nie wchodzi w rachubę - stwierdził Tusk. O tym, w jaki sposób 44 tys. członków partii wybierze kandadata, okaże się za kilka dni. Na pewno nie będzie takiej sytuacji, że - wzorem amerykańskich prawyborów - aktualny marszałek Sejmu i minister spraw zagranicznych będą zachwalać swoje kandydatury, jeżdżąc Polsce. Bo, jak podkreślił Donald Tusk, "nie ma co przesadzać w teatralizacji tego przedsięwzięcia".
Wybór kandydata może odbyć się w głosowaniu internetowym lub - o czym wspomniał szef klubu PO Grzegorz Schetyna - zostanie przeprowadzony podczas wyborów władz lokalnych. Tymczasem już w najbliższy wtorek zarząd krajowy PO ma przyjąć mapę drogową wyłonienia kandydata PO. Wszystko wskazuje na to, że wewnętrzne wybory zakończą się w kwietniu i wtedy dowiemy się, kogo wystawi PO.
id
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu