Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Palikot uderza w żonę Sikorskiego

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nieformalna kampania prezydencka wewnątrz PO nabiera tempa. Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski otwarcie rywalizują o partyjną nominację. Szanse marszałka starał się wczoraj zwiększyć Janusz Palikot. Cel: żona obecnego szefa MSZ.

Palikot jest zdecydowanym sojusznikiem Komorowskiego. W Polsacie News stwierdził, że sporą przeszkodą w realizacji ambicji Sikorskiego może być jego żona - amerykańska dziennikarka Anne Applebaum. Chodziło mu głównie o jej niedawny artykuł w Washington Post, w którym pochwaliła Baracka Obamę za opuszczenie unijnego szczytu. Applebaum napisała, że w UE liczą się tylko Francja i Niemcy. - Trzeba by było wyraźnej deklaracji ze strony Sikorskiego i jego żony, że nie będzie ona funkcjonowała jako samodzielny podmiot międzynarodowy - twierdzi Palikot.

Natychmiast skrytykował go zwolennik kandydatury Sikorskiego Jarosław Gowin. - To wypowiedź uderzająca w tony ksenofobiczne, na które nie powinno być miejsca w partii takiej jak Platforma - mówi. Inny polityk PO uważa, że wypowiedź Palikota dowodzi nerwowości w obozie marszałka, że szala może się jeszcze przechylić na stronę Sikorskiego. - Komorowski od początku miał zdecydowaną przewagę. Ale ta maleje. W sondażach Sikorski wyraźnie zaczyna górować nad Komorowskim - podkreśla nasz rozmówca.

Z tego, że piłka wciąż jest w grze, zdają sobie sprawę i Komorowski, i Sikorski. Obaj nie ukrywają, że chętnie powalczą o prezydenturę. Marszałek Sejmu w poniedziałkowej "Kropce nad i" powiedział wprost: - Stawiam się do dyspozycji Platformy Obywatelskiej. Jestem przygotowany na twardy bój.

Niemal w tym samym czasie Sikorski w TVP przekonywał: - Tandem mój z Donaldem Tuskiem mógłby wiele zrobić dla wprowadzenia Polski do pierwszej ligi Unii Europejskiej.

W Platformie najczęściej można usłyszeć, że kandydatem będzie Komorowski. Ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Miała zostać podjęta wczoraj. Przełożono ją na kolejny wtorek. Ale możliwe, że i za tydzień decyzji nadal nie będzie. Zasugerował to wczoraj szef klubu PO Grzegorz Schetyna, mówiąc, że w najbliższy wtorek zarząd PO pokaże "mapę drogową wyboru kandydata na prezydenta lub samego kandydata". Nieoficjalnie politycy PO nie wykluczają, że wskazanie jednego z dwóch pretendentów poprzedzi wewnętrzny internetowy sondaż wśród członków partii.

Niewykluczone też, że zbyt dobre notowania szefa MSZ powstrzymują Tuska przed ogłoszeniem kandydata PO. Zdaniem socjologa Pawła Śpiewaka premier i większość PO woleliby zapewne postawić na Komorowskiego, bo jest dłużej związany z partią. - Sikorski w poprzedniej kadencji był oddany Kaczyńskiemu. Jest z innej bajki niż większość PO. Był przecież agresywnie antywałęsowski, był przeciwnikiem Unii Wolności, z której wywodzi się część polityków PO - tłumaczy prof. Śpiewak.

Mimo tej gry politycy Platformy Obywatelskiej chórem zapewniają, że w ich partii nie ma sporów, a trwa debata. Kandydatem partii w nadchodzących wyborach zostanie najlepszy - tak oficjalnie wypowiadają się politycy Platformy o wewnętrznych wyborach kandydata, który zawalczy o Pałac Prezydencki. - Ktokolwiek zostanie wybrany, to cała Platforma będzie pracować na tego kandydata - stwierdza Jarosław Gowin.

@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.005a.001.jpg@RY2@

Fot. Piotr Gęsicki

Żona Sikorskiego Anne Applebaum napisała, że w UE liczą się tylko Francja i Niemcy

Kamila Wronowska

kamila.wronowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.