Przyszłość premiera ważniejsza od reform
Rząd przyjął mało ambitny plan działania na pierwsze półrocze 2010 r.
Choć politycy PO zapowiadają wielki plan uzdrowienia finansów publicznych i ponowną próbę zmian w ochronie zdrowia, to żadnej z tych zapowiedzi nie ma w planie prac rządu na I półrocze 2010 roku, który przyjął wczoraj rząd.
Do lipca Rada Ministrów planuje przyjęcie aż 330 projektów ustaw, rozporządzeń, założeń do ustaw czy rządowych programów. Czym więc gabinet Tuska zamierza się zająć? Szef doradców premiera Michał Boni wymienił wczoraj cztery najważniejsze rzeczy:
● - decyzje kierunkowe w tej sprawie zapadły jesienią. Teraz rząd ma przyjąć cztery ustawy wprowadzające reformę. Ma się tam znaleźć m.in. wyłanianie najlepszych wydziałów polskich uczelni, zapewnienie im lepszego finansowania, ograniczenie możliwości pracy naukowców na wielu etatach oraz wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek studiów.
● W 2013 roku musimy przejść na nadawanie naziemnej telewizji cyfrowej. Ustawa ma porządkować sprawy zmiany sygnału i podziału całego rynku.
● Ustawa zakłada powołanie zakładów emerytalnych, które w ostatnim okresie przed przejściem na emeryturę zarządzałyby oszczędnościami emerytów, tak by nie miały na nie wpływu wahania na rynku. W tym pakiecie mają też się znaleźć ostateczne zasady wypłacania emerytur z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Propozycje tych rozwiązań wysłała niedawno do konsultacji społecznych minister pracy Jolanta Fedak. Ustawa zakłada też zatrzymanie części składki z OFE w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
● Zniesienie Numeru Identyfikacji Podatkowej oraz wprowadzenie ustawy o nowych dowodach osobistych z podpisem elektronicznym, które mają wejść do użytku od 2011 roku, a także ustawa o ułatwieniach w inwestycjach.
Ale i tak najważniejszym wyzwaniem w ciągu najbliższych miesięcy będzie odpowiedź na pytanie, czy Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich, czy pozostanie premierem. Wczoraj szef klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna powtarzał dziennikarzom w Sejmie, że o swojej decyzji szef rządu poinformuje w ciągu kilku tygodni. - Trzeba pamiętać, że premier ciągle jest premierem. Prowadzi prace rządu w trudnej sytuacji. Ja czas do namysłu rozumiem i czekam na decyzję - uspokajał szef klubu PO. Taki komunikat oficjalnie stara się przekazywać większość posłów PO. Nieoficjalnie często dodają, że wpływ na decyzję premiera mogą mieć rezultaty prac komisji śledczej.
Ale Schetyna bagatelizuje wpływ wyjaśnienia afery hazardowej na działania Tuska. - To są kwestie dużo poważniejsze niż sprawa hazardowa. Premier wrócił z krótkiego urlopu, więc potrzebuje pewnie jeszcze trochę czasu - tłumaczył szef klubu PO. A w mediach co i rusz pojawiają się informacje o tym, że Tusk podjął już ostateczną decyzję.
Członkowie władz Platformy tego nie potwierdzają. - My też na tę decyzję czekamy, bo od tego uzależniamy dalsze kroki Platformy: przygotowanie kampanii i wszystkiego, co się z tym wiąże - mówił Schetyna.
Dziś PO ma zacząć działania w sprawie konstytucji. Jak pisaliśmy wczoraj, także losy tego projektu nie pozostają bez wpływu na decyzję premiera. W tym tygodniu miał się też zebrać zarząd partii i dyskutować o politycznej strategii na najbliższe miesiące. Ale wszystko wskazuje na to, że posiedzenie zostanie przełożone i odbędzie się za tydzień.
Politycy PO wskazują, że Donald Tusk ma dylematy związane nie tylko z własną przyszłością, ale też partii. Bo jeśli wystartuje i wygra, może stracić wpływ na Platformę, a w niej może dojść do ostrej wojny o sukcesję. Z drugiej jednak strony żaden inny kandydat z ramienia PO poza Tuskiem nie gwarantuje wygranej. A porażka w wyborach prezydenckich może pokrzyżować plany PO dotyczące kampanii parlamentarnej.
@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.000.002a.101.jpg@RY2@
Fot. Artur Chmielewski
Szef doradców premiera Michał Boni uważa, że trzeba zreformować m.in. szkolnictwo
Grzegorz Osiecki
grzegorz.osiecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu