Poprę zdolnego wygrać z Kaczyńskim
Włodzimierz Cimoszewicz twierdzi, że nie chce być prezydentem.
W rozmowie z DGP przekonuje, że jest już spełnionym politykiem i dlatego nie planuje większej aktywności politycznej. - Ludzie często nie potrafią zrozumieć, że polityk może nie chcieć zostać prezydentem. A tak właśnie jest w moim przypadku - mówi senator Cimoszewicz. Nie wyklucza jednak, że wraz z europejskimi politykami zaangażuje się w debatę na temat przyszłości Europy.
Były premier wcale nie jest przekonany, czy Donald Tusk powinien się ubiegać o Pałac Prezydencki. Dlaczego? Bo w Platformie Obywatelskiej nie ma dziś - jego zdaniem - nikogo, kto mógłby zastąpić Tuska w roli szefa partii.
Włodzimierz Cimoszewicz deklaruje, że on sam w jesiennych wyborach poprze tego kandydata, który będzie miał największe szanse na pokonanie obecnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Niewykluczone - dodał - że będzie to polityk Platformy. Cimoszewicz uważa, że kampania prezydencka ponownie skoncentruje się na rywalizacji dwóch obozów: PiS i PO. A to znacząco zminimalizuje szanse pozostałych kandydatów. - To wręcz mission impossible - tak Cimoszewicz mówi o szansach swojego kolegi Jerzego Szmajdzińskiego z SLD na zwycięstwo w tej rywalizacji.
@RY1@i02/2010/010/i02.2010.010.000.001b.001.jpg@RY2@
Włodzimierz Cimoszewicz: jestem spełnionym politykiem
Fot. Rafał Siderski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu