Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Branża hazardowa próbowała spotkać się z Palikotem

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Z tą samą hazardową firmą związani byli asystent posła Janusza Palikota i obecny wiceszef lubelskiej skarbówki - urzędu, który wydaje pozwolenia na działalność automatów do gier.

Były asystent społeczny Janusza Palikota Piotr Sawicki ujawnił: działacze lubelskiej Platformy próbowali umawiać spotkania posła z przedstawicielami branży hazardowej.

Skąd się wziął

Kim jest Sawicki? Działaczem lubelskiej PO i byłym asystentem Palikota. Funkcję stracił w grudniu 2009 r., gdy DGP odkrył, że jest związany z branżą hazardową. Piotr Sawicki w latach 2006 - 2008 nadzorował firmę Biapol, która prowadzi punkty gier na automatach. Spółka ma ponad 850 zarejestrowanych automatów do gier.

Po naszym tekście Palikot zapewnił, że nie wiedział o związkach Sawickiego z hazardem i zwolnił asystenta. Sawicki pozostał jednak prominentnym działaczem PO - jest szefem struktur partii w powiecie lubelskim.

Wczoraj nieoczekiwanie Sawicki zdradził związki działaczy PO z branżą hazardową. W jaki sposób? Rano na swoim blogu Palikot zamieścił link do kilkudziesięciostronicowych wyjaśnień Sawickiego, sporządzonych po tekście DGP. To rodzaj listu byłego asystenta do posła, w którym Sawicki wystawia mu świadectwo moralności (kilka razy np. zapewnia, że Palikot nigdy nie interesował się hazardem). W liście Sawicki broni nie tylko Palikota, ale i branży hazardowej. "Kreowanie złego klimatu wokół przedsiębiorców inwestujących w ten sektor rynku spowodowane jest próbą zdywersyfikowania udziału głównych aktorów w aferze hazardowej i przerzucenia odpowiedzialności za jej wywołanie w kierunku właścicieli firm" - napisał były asystent posła PO. Przy okazji bagatelizuje też własne związki z hazardem. Pisze, że za jego czasów Biapol miał "charakter rodzinnej firmy, poszukującej dopiero drogi swojego rozwoju".

Sprawdziliśmy - kiedy Sawicki był w radzie nadzorczej Biapolu, spółka dostała pozwolenie na prowadzenie ponad 220 punktów z automatami na Lubelszczyźnie i w Zachodniopomorskiem. Potem zwiększyła impet. Branżowe pisma nie mogły wyjść z zachwytu, że w rekordowo krótkim czasie Biapol zdobył kilkanaście zezwoleń.

Choć Sawicki twierdzi, że hazard Palikota nie interesował, przyznaje, że kilka razy rozmawiał z nim o hazardzie. - To było związane z jego i moimi opiniami o aferze hazardowej - tłumaczy w rozmowie z DGP. - Poseł pytał pana o opinie? - pytamy. - Ma taki zwyczaj, że po wystąpieniach publicznych dzwoni i pyta, jak wypadł - opowiada Sawicki.

Pod koniec listu do posła PO Sawicki zdradza, że do Palikota próbowali dotrzeć ludzie z branży hazardowej. "(Była) próba umówienia spotkania poselskiego z Panem, jakiego na wniosek jednego z działaczy PO próbowało się podjąć dwóch przedstawicieli firmy związanej z automatami o niskich wygranych z Zamojszczyzny. Do spotkania tego - za moim pośrednictwem - nie doszło" - podkreśla.

Kto jeszcze

Okazuje się, że przez Biapol przewinęło się jeszcze kilka znanych postaci lubelskiej polityki. Jednym z założycieli i udziałowców spółki był SLD--owski działacz Mirosław Złomaniec. W 2002 r. był szefem Biapolu, a jednocześnie wicemarszałkiem województwa. W Biapolu w tym samym czasie, gdy nadzorował go były asystent Palikota, pojawił się też Jarosław Edeński - dziś wiceszef Izby Skarbowej z Lublina. Edeński doradzał spółce od maja do listopada 2007 r. Według lubelskiej Gazety Wyborczej wcześniej był w izbie skarbowej naczelnikiem wydziału, który zajmował się m.in. wydawaniem zezwoleń firmom prowadzącym działalność na automatach. Do Biapolu trafił wprost ze skarbówki, a w 2008 r. do niej wrócił. Dziś jako wicedyrektor izby skarbowej nadzoruje m.in. komórkę VAT, choć oficjalnie nie podpisuje żadnych decyzji związanych z Biapolem. Jego przełożonym jest Tadeusz Gawda. To były szef Urzędu Skarbowego w Biłgoraju, rodzinnym mieście Palikota. Jak ustaliliśmy, w ciągu ostatnich czterech lat urzędy skarbowe wszczęły wobec Biapolu trzy postępowania kontrolne "w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatków stanowiących dochód budżetu państwa za lata 2006, 2007, 2008 oraz I półrocze 2009 r.".

Czym się skończyły kontrole? - Trwają - zapewnia Sylwia Stelmachowska z zespołu prasowego ministra finansów.

Wojciech Cieśla

Marcin Graczyk

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.