Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Abonament za radio i telewizję zapłaci każdy, kto ma prąd

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Media

Do ministra kultury w ciągu kilku tygodni trafi projekt obciążania abonamentem radiowo-telewizyjnym wszystkich, którzy mają w domu prąd. Umożliwi to nowelizacja ustawy medialnej, którą zapowiedział w radiowej "Trójce" Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).

W celu uszczelnienia systemu ściągania abonamentu zostanie zlikwidowany obowiązek rejestrowania odbiorników na poczcie. Pojawi się domniemanie, że każdy, kto ma doprowadzoną do domu energię elektryczną, ogląda telewizję lub słucha radia.

- Zarejestrowane odbiorniki ma około 50,3 proc. gospodarstw domowych i 4,4 proc. podmiotów gospodarczych. Z energii elektrycznej korzysta zaś prawdopodobnie 99 proc. tych podmiotów - wyjaśnia sens zmiany Katarzyna Twardowska, rzecznik prasowy KRRiT.

Dodaje, że wiele osób, szczególnie młodych, nie ma nawyku i wiedzy, że musi zarejestrować kupiony odbiornik.

Jak zauważył Jan Dworak, nawet jeśli ktoś nie ma telewizora i radia, ma na ogół komputer. A zgodnie z ustawą odbiornikiem jest każde "urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu". Dlatego racjonalnie będzie pobierać opłatę ze względu na samo posiadanie dostępu do elektryczności.

- Przyjęcie założenia, że samo posiadanie prądu w gniazdkach zmusza do płacenia abonamentu, jest nieuzasadnionym poszerzaniem kręgu podmiotów zobowiązanych do łożenia na telewizję publiczną, w zupełnym oderwaniu od tego, czy rzeczywiście korzystają z jej usług - uważa Piotr Dynowski, prawnik z kancelarii Bird & Bird.

Barbara Kasprzycka

barbara.kasprzycka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.