Mniej biurokracji tylko na papierze
Rząd nie zmniejsza obciążeń biurokratycznych nakładanych na firmy. Sejm uchwala przepisy, które tylko teoretycznie uwalniają je od zbędnej papierologii. Przed wyborami partie zapowiadają więc zmiany.
Miało być tak: pracodawcy zamiast co miesiąc przekazywać pracownikom druki ZUS RMUA, będą to robić raz w roku. Tak zakłada ustawa tzw. deregulacyjna bis, którą na najbliższym posiedzeniu zajmie się Senat. Tyle że to prawo pozostanie martwe. Zusowski druk jest bowiem niezbędny, żeby pracownik mógł udowodnić, że opłaca składkę zdrowotną i ma prawo do nieodpłatnego leczenia. Rząd zostawił więc furtkę - na żądanie podwładnego firma będzie i tak musiała wydawać mu formularz co miesiąc.
Takich bezsensownych zmian w przepisach jest więcej. Firma, która chce zatrudnić cudzoziemca spoza Unii Europejskiej, musi złożyć w urzędzie kilkanaście dokumentów (a nowe przepisy zakładały, że wystarczy oświadczenie). Uproszczono też zasady wydawania świadectw pracy. Ale wyszło jak zwykle: niektórym pracownikom firmy będą musiały wydawać świadectwa dwa razy.
W czasie kampanii wyborczej partie zauważyły, że magiczne słowo "deregulacja" straciło swą moc. Dlatego teraz proponują, by każdy projekt ustawy oceniać pod kątem skutków dla zwykłego Kowalskiego. Chcą też ograniczenia dowolności posłów i senatorów w zgłaszaniu poprawek.
LG, PJ, BW, GOS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu