PO tonie w Wałbrzychu
Byli prezesi wałbrzyskich przedsiębiorstw komunalnych twierdzą, że byli zmuszani do wypłacania z kas firm pieniędzy politykom Platformy.
Miały one trafiać do byłego prezydenta miasta Piotra Kruczkowskiego, lecz w sprawie pojawiają się także inne nazwiska: posłanki Katarzyny Mrzygłockiej, senatora Romana Ludwiczuka i Zbigniewa Chlebowskiego, który w niedalekiej przeszłości wsławił się już inną aferą - hazardową. Pieniądze z wałbrzyskich spółek miały zasilać konta ich komitetów wyborczych.
Ireneusz Zarzecki, były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Wałbrzychu, oraz Wojciech Czerwiński, były wiceprezes Miejskiego Zarządu Budynków, złożyli już w tej sprawie doniesienia do prokuratury. Twierdzą, że prezydent Kruczkowski osobiście zjawiał się w ich biurach i jednorazowo żądał wypłacenia 20, 30 lub 40 tys. złotych. Z samego tylko MPK Platforma miała dostać pół miliona złotych. Zdaniem samego Kruczkowskiego to Zarzecki wyprowadził z MPK pół miliona złotych i teraz stara się sprawę zatuszować.
Mariusz Staniszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu